2011-11-25

MOTOKOBIETA

Elektryczna przyszłość dzisiaj

Rosnące ceny paliw oraz ponoszona przez nas odpowiedzialność za środowisko skłaniają do poszukiwania alternatywy dla „benzynowców” i „gazowców”, czyli samochodów napędzanych paliwem. Rozwiązaniem mogą być auta elektryczne.








Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że cała historia motoryzacji rozpoczęła się właśnie od samochodów elektrycznych. Niestety braki technologiczne ówczesnych czasów oraz pojawienie się wynalazków wspomagających pracę silnika spalinowego, takie jak rozrusznik elektryczny (zastępujący korbę do rozruchu silnika) czy chłodnica, doprowadziły do wyparcia pojazdów z napędem elektrycznym na około pół wieku. Dopiero pojawienie się tranzystora w roku 1947 pozwoliło na nowo powrócić do zarzuconych dawno projektów i weryfikację ich możliwości. Od tamtego czasu do dnia dzisiejszego pojazdy elektryczne przeszły jeszcze długą drogę. Obecnie nie stanowią już żadnej nowości. Na drogach poruszamy się trolejbusami, po szynach zaś tramwajami i pociągami – wszystko zasilane prądem. Można zatem postawić pytanie, co stoi na przeszkodzie, aby zastosować tę technologie także w samochodach osobowych?

Głównym przeciwnikiem projektów samochodów elektrycznych są oczywiście koncerny paliwowe, których byt zależy od wysokiego popytu na silniki spalinowe. Wprowadzenie silników elektrycznych na masową skalę szybko doprowadziłoby te firmy do bankructwa. Sprzeciw lobby paliwowego jest najczęstszym, jednak nie jedynym argumentem przeciw wprowadzeniu „elektryków”.

Jako jedną z głównych zalet aut elektrycznych wymienia się brak emisji zanieczyszczeń. Rzadko kiedy wspomina się jednak, że energię elektryczną uzyskuje się poprzez spalanie węgla bądź gazu, czyli dzięki procesom wydzielającym duże ilości spalin do atmosfery. Wyjątek stanowią tutaj źródła odnawialne, np. energia słoneczna, wiatrowa.

Poza tym spory problem stanowią akumulatory. Niskie temperatury oraz uruchomienie ogrzewania czy klimatyzacji znacząco zmniejsza zasięg auta. Dodatkowo akumulatory zajmują dużą powierzchnię samochodu, co ogranicza jego ładowność (głównie bagażnika), a ich ewentualna wymiana jest niezwykle kosztowna (sięga kilkunastu tysięcy dolarów). Zużyte akumulatory stanowią także zagrożenie dla środowiska, a ich utylizacja jest trudna i długotrwała.

Ponadto ceny samochodów z napędem elektrycznym są dużo droższe, nawet o 30-40%. Pozostaje także kwestia terminali ładowania, których szczególnie w Polsce jest niewiele.

Wszystkie wady wynikają jednak z faktu, że rynek samochodów elektrycznych, pomimo swojej wieloletniej historii, nadal pozostaje bardzo świeży. Ograniczenia technologiczne, które dawniej uniemożliwiały realizację wielu projektów zanikają bardzo powoli. Gwałtowny rozwój techniczny następuje dopiero od kilkunastu lat. Łatwo sobie to uświadomić na przykładzie telefonów komórkowych czy komputerów. Niespełna dwadzieścia lat temu niewiele osób mogło sobie na nie pozwolić. Dziś trudno znaleźć kogoś, kto obywa się bez tych sprzętów, których wygląd i możliwości także znacząco się poprawiły. Podobnie jest z autami elektrycznymi. Ich początek miał miejsce jeszcze w wieku XIX, ale prawdziwy rozwój następuje dopiero teraz. Przed rokiem zasięg samochodu z napędem elektrycznym wynosił niecałe 200 km, dziś jest to już 500 km na jednym ładowaniu. Uzupełnianie akumulatorów trwało do niedawna od 10 do 16 godzin, teraz to zaledwie 45 min. Zmienia się wnętrze „elektryków” oraz ich wygląd zewnętrzny. Mają nie tylko cieszyć kieszeń (koszt energii na 100 km wynosi około 5 zł), ale także oko. Poza tym mają również zapewniać nam komfort jazdy. Według użytkowników największą przyjemność czerpie się z ciszy, braku wibracji oraz lepszych możliwości manewru.

Z dnia na dzień wprowadza się kolejne ulepszenia. Większość (o ile nie wszystkie) marek samochodów osobowych pracuje nad kolejnymi projektami i prototypami aut elektrycznych. Rozwój tych pojazdów wpłynie na zwiększanie ich możliwości, a rosnąca konkurencja zapewne podziała na obniżenie cen. Można zatem wnioskować, że świetlana przyszłość samochodów elektrycznych zaczyna się już dziś i to na naszych oczach.


Autor: Paulina Frączek



Inne artykuły naszej stażystki:


Listy do M. po premierze

Baby są jakieś inne

Hope Edelman Córki które zostały bez matki
 
Styl w XXI wieku

Nowe objawienie Stephena Kinga, czyli Dallas 63

Relacje damsko - męskie pod lupą Krystyny Kofty

Komentarze (3)

EVmobile (2012-04-01 20:36:05)
EVmobile
www.evmobile.pl - giełda samochodów elektrycznych
sylvana (2011-11-26 22:15:26)
co prawda-to prawda :))
 
Aga (2011-11-26 12:03:29)
:)
Ja myślę, że idealny samochód to byłby taki, który jeździłby na wodę, albo powietrze jak każdego dnia obserwuję cenę paliwa, to człowiek myśli o przeproszeniu się z rowerem, choć ani pora roku, ani pogoda temu teraz nie sprzyja.
Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar