2011-11-22

WSPIERAMY AKCJE

Serce rośnie widząc pomocne dłonie

Stanowczo zahamowany w roku 2006 wzrost zainteresowania wolontariatem, obecnie rusza w powolnym, ale zdecydowanym tempie. Listopadowe wyniki z poprzedniego roku wskazują na to, że ok. 16% Polaków uczestniczyło w różnych formach pomocy.


Wolontariat to forma bezpłatnej pracy na rzecz innych, najczęściej nieznajomych.  Jest to świadome i dobrowolne zaangażowanie się w pomoc. W Polsce początkowo jedną z najpopularniejszych form wolontariatu były Związki Harcerstwa Polskiego i wszystkie formy pomocy organizowane przez kościół (w tym ostatnim wypadku mamy obecnie do czynienia ze znacznym spadkiem udziału wolontariuszy). W XXI wieku to głównie organizacje pozarządowe pomagają w szukaniu nowych członków. Wariantów współpracy jest wiele- od pomocy dzieciom w nauce, starszym osobą w drobnych pracach codziennych, po prace biurowe w bibliotekach, fundacjach czy organizacjach.

Zastanawiające jest to, że ok. 30% wolontariuszy to ludzie do 25 roku życia, najczęściej ci z „lepszym wykształceniem” (studenci, uczniowie ze szkół o wysokim standardzie nauczania). Niezaprzeczalnie uczestnictwo w wolontariacie zwiększa się wraz z poziomem wykształcenia. Warto też zauważyć, że to kobiety częściej pomagają nieznajomym, niż mężczyźni.

Nowi wolontariusze przyznają, że chcą przez swój wkład pomóc innym, dać „kawałek siebie” społeczeństwu, ale też nabrać doświadczenia w pracy z ludźmi. Niektórzy przyznają także, że wierzą w zdanie „jeśli ja pomogę innym, inni pomogą kiedyś mnie”. Mimo wszystko, w porównaniu z zachodnimi krajami, w Polsce wolontariat to dalej działanie mało znane i niepopularne.

Miejmy nadzieję, że obecny powolny wzrost to dopiero początek zainteresowania tą dziedziną, a motywy udziału w wolontariacie nowych członków będą jak najbardziej bezinteresowne, bez zorientowania na modę zachodnią.

Wolontariuszem może zostać każdy, kto ma chęci i odrobinę wolnego czasu. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę „wolontariat” i nazwę swojego miasta by pomóc innym i spełnić dobry uczynek. To naprawdę tak niewiele kosztuje, a może dać uśmiech komuś zupełnie obcemu, a nam wpisać dobry uczynek na listę sumienia.

Autor: Agnieszka Deja


Inne artykuły naszej stażystki:

6 minut 40 sekund dla własnej twórczości

Ulica na wystawie

Nowości od DecoMorreno


 

Komentarze (2)

DeLuca (2011-11-23 10:44:40)
W końcu
Ktoś mówi o ważnych rzeczach. Trzeba pomagac!
sylvana (2011-11-23 09:01:29)
brawo,brawo,brawo...
x nieskończoność 
Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar