Diky

2007-10-09

SEKS

ZACHOWANIA MĘŻCZYZN

Tagi: sport, moda
Przeróżni...
Mężczyźni są tak samo różni jak kobiety, może trochę mniej skomplikowani, bo ich wizje i świat zazwyczaj nie zmienia się kilkakrotnie w ciągu sekundy i to bez przyczyny, ale z pewnością są różni. Można znaleźć "to, co się lubi", od facetów porządnych, których coraz mniej, do skończonych nieudaczników, bądź stworzeń pozbawionych jakichkolwiek uczuć. Każdy z nich to nowe doświadczenie, to nowa przygoda, to wniesienie w życie czegoś nowego. Miło jest ich poznawać, przekonywać się, co lubią, jak się zachowują w różnych sytuacjach, co powiedzą, jak zareagują, co mogą ci dać, nie zawsze jednak potrafią nas pozytywnie zaskoczyć. Ich zachowania są często tak niezrozumiałe dla nas, że po prostu przestajemy się zastanawiać, dlaczego właśnie tak zrobili. A jak się zachowują?

Bez zobowiązań...
Takich mężczyzn jest najwięcej. Chcą dostać wszystko, ale broń boże się wiązać i poczuć coś więcej. Chcą się zabawić, zaznać rozkoszy, mięć furtkę, przez, którą mogą przejść, kiedy tylko im się podoba. Uwielbiają seks i kobiety, którym taka sytuacja też odpowiada. Po ciężkim, długim, nieudanym związku...dlaczego nie... układ jest czysty i prosty, ale czy zawsze tak jest? Oni mają telefon, dzwonią i nagle ni z gruchy ni z pietruchy pojawiają się, dzwonią i oznajmiają, że właśnie dziś mają czas. Przychodzą, przyjeżdżają, przylatują jak na skrzydłach, są bardzo namiętni w łóżku, ale po za nim to "zimne rybki", które przed wyjściem żegnają cię tekstem, który nie pozostawia złudzeń. Ci faceci nie dają numerów telefonów, to oni się odzywają, to do nich niby należy inicjatywa, a my ich widzimy wtedy, gdy mają dla nas chwile czasu, w tym swoim zabieganym życiu. Taki rodzaj facetów może dać nam wiele, a jednocześnie nic. Dadzą rozkosz cielesną, której przecież każdy potrzebuje, ale od razu po fakcie sprowadzają nas na ziemie, wylewając na głowę wiadro zimnej wody. Bez wahania dają do zrozumienia, że to nietypowe koleżeństwo, lub wprost: "To tylko seks..." Kobietę czasem tak to zaskakuje, że nawet się nie odezwie. Brutalnie postępują, nie twierdzę oczywiście, że niektórym kobietom to nie pasuje, ale jednak są to zachowania, w którym liczą się tylko oni i ich zaspokojenie. Z jednej strony, bez zastanowienia nazwałoby się ich jakimś niecenzuralnym słowem, ale jest też druga strona medalu. Ci faceci nie dają nam złudzeń, nie mamią obietnicami, sprawy stawiają jasno, mimo, że czasem są w tym bezczelni i obie strony od raz wiedzą, co mogą dostać, a czego nigdy nie będą miały. Postawienie sprawy jasno nie dla wszystkich jest łatwe, inni wolą owijać w bawełnę, coś tam mówić, ale bez cienia wiary w to, co się wydobywa z ich ust. Ci mężczyźni w jednej chwili potrafią być jak wulkan, pożądają cię całym ciałem, potrafią przenieść w świat wprost z bajki, bo zdajesz sobie sprawę, że to właśnie z nim chciałbyś być, z tym przystojniakiem, który teraz jest tutaj z tobą, uwodzicielsko się do ciebie uśmiecha i tak jakoś patrzy, a za chwilę mówi: "To ja już muszę iść, ale jeszcze wrócę... Ale czy ty myślisz, że chodzi mi tylko o seks?" No, a o co innego...? Typowe zachowanie, czy pierwsze pytanie bez odpowiedzi?

Stateczni 30-latkowie...
Zazwyczaj tacy 30-latkowie wydają się super partią. Dorośli, bez przeciągów w głowie, doświadczeni - nie tylko w łóżku, zazwyczaj z pewnym pomysłem na życie, pracą i planami na przyszłość. A jednak...a jednak oni też nie wiedzą jak się zachować w stosunku do kobiet. Niby taki facet ma już pewną historię życia za sobą, a co robi... bez sensu zwodzi, może robi to nieświadomie, a może robi to całkiem świadomie. Na początku jest interesujący, tajemniczy, w pewnych rzeczach i zainteresowaniach podobny do nas, niczym do rany przyłóż. Potrafi nas mocno zakręcić, a potem rozpalić nasze zmysły do czerwoności i nagle, gdy ty jesteś przekonana, że wszystko jest w jak najlepszym porządku i znajomość ma duże szanse na rozwinięcie się, on znika... po prostu zapada się pod ziemię bez słowa wyjaśnienia, a ty jak głupia się martwisz, czy on w ogóle jeszcze żyje czy może zginął w jakimś wypadku, a on milczy... Chcesz się z nim skontaktować nie po to, żeby mu wygarnąć, że zachowuje się jak świnia unikając kontaktu z tobą, tylko żeby się upewnić, że wszystko z nim w porządku. I nagle po długim, długim czasie, kiedy już się zdołał wykręcić pracą od wszelkich spotkań i ważnych dla ciebie wydarzeń, odzywa się i uświadamia cię, że nie będzie już dla ciebie osiągalny, ale nie dlatego, że nie chce być z tobą, bo nadal przecież uważa cię za super dziewczynę, wyjątkową i tak na prawdę jedyną, ale nie będzie osiągalny fizycznie, po prostu będzie nieuchwytny. Ty tu, a on w innym świecie. A mógł uprzedzić, mógł powiedzieć wprost jak sprawy się mają, mógł nie rozbudzać niepotrzebnych nadziei, mógł nie być taki cudny i słodki, mógł sobie dać na wstrzymanie... Dlaczego tacy 30-latkowie tak postępują? Przecież ze swoim doświadczeniem i często bardzo intrygującym wyglądem seks mogą mieć zawsze, to po co? Już wiele przeżyli, sami nie chcą problemów, a jednak... Pytanie zostaje bez odpowiedzi...

Faceci po przejściach...
Są też i tacy, którzy przeżyli już dużo, za dużo, mimo młodego wieku. Źle trafili, związali się z całkowitą pomyłką, a teraz próbują poukładać swoje życie od nowa i nagle wpada się w ich sidła. Oni potrafią kochać, możesz dla nich być tą jedyną, a najgorsze, gdy jesteś dla nich tą wielką, pierwszą miłością i oni mówią ci wprost, że zawsze będą cię kochać, ale być z tobą nie chcą. Ci faceci chcieliby sobie ułożyć to życie, ale za chiny nie wiedzą jak mają to zrobić, część z nich nie chce już się pakować w tzw. związek, a część czuje takie obrzydzenie, że jedyne na co ich stać, to seks, który zawsze sprawia mężczyznom przyjemność. Miotają się między przeszłością, a tym, co jest i mogłoby być. Mają szansę, ale nigdy nie potrafią jej wykorzystać, bo wbili sobie do głowy stwierdzenie, że oni nie są już w stanie tego zrobić, że nie chcą i lepiej będzie, jak będą sami. Mądre? Nie bardzo, a kobieta dowiaduje się o tym, gdy go przyciśnie do muru, bo widzi, że już zaczyna ją wodzić na manowce. Kocha ją, ale nie chce z nią być. I jak tu to wszystko zrozumieć? Znowu odpowiedzi brak...

Żonaci...
Są też i tacy, którzy życie powinni mieć już ułożone, a rzeczywistość na każdym kroku pokazuje, że jest zupełnie inaczej. Czasem bezdzietni, a często dzieciaci, wiecznie czegoś szukający. Najczęściej są to mężczyźni będący w wiecznym poszukiwaniu plastra na samotne chwile i dni. Oni też są doświadczeni, potrafią bardzo szybko zaczarować, piszą, ślą wierszyki, wyznania, tęsknotki, są czuli, kochani i tęsknią, co do nich jest niepodobne, dzwonią codziennie, by czasem nie dać nam zapomnieć, bo jesteśmy im potrzebne, by choć przez chwilę mogli zapomnieć o tym, co jest w domu, o kłótniach, podejrzeniach, sprawdzaniu telefonu, obojętności, braku czułości, chłodu, z którym się budzą i z którym zasypiają... Zagubione, nieszczere owieczki, posiadające często dwa różne życia jednocześnie, wymagające nie wiadomo czego, przede wszystkim lojalności, której przecież oni sami nie dają. Mężczyzna na pytanie:"Dlaczego to robisz? Po co ci te inne kobiety, skoro twierdzisz, że kochasz dzieci i żonę?" nie potrafi odpowiedzieć, nawet pytany przez zupełnie postronną osobę. Sami nie wiedzą dlaczego to robią, więc skąd my mamy wiedzieć, dlaczego oni się tak zachowują. Niby mówi się, że do zdrady zawsze coś popycha, że wina gdzieś musi być, ale czy zawsze tak jest?

Ci zakochani...
Świat i sami ludzie często nam udowadniają, że takich mężczyzn już nie ma, ale są, istnieją i aż miło na nich popatrzeć. Tak, oni kochają, często na zabój, tylko dlaczego często strona najbardziej tym zainteresowana, nie wie o tym, nie dlatego, że on jest zbyt nieśmiały i nigdy się do niej nie odezwał i nigdy tego nie powiedział, tylko dlatego, że już raz ją zdobył, przekonał do siebie jej nieufne serce, i teraz jest jego, a on dla niej zdobędzie nawet najjaśniejszą gwiazdkę z nieba, a ona jest smutna, on nie rozumie, bo niby dlaczego... dlaczego? Bo wszyscy oprócz niej wiedzą, że on ją kocha, wie każdy znajomy i powtarza to jej, ale ona tego nie słyszy z tych najważniejszych dla niej ust, on jej tego nie mówi, bo nagle zrozumiał, że już starać się nie musi, że ona zapewne wie, że jest dla niego wszystkim. A kobieta czeka, czeka na ten najważniejszy dla niej krok, na malutki, skromny pierścionek, który kiedyś wywoła na jej twarzy promienny uśmiech. Czeka... a on o tym nie wiem bo dla niego kupno wspólnego mebla do ich nowego mieszkania, to wystarczający dowód na to, by wiedziała, że on chce z nią być, spędzić resztę życia. A ona wciąż jest smutna, a limity jej cierpliwości się wyczerpują...


I tak to wygląda...najczęściej po prostu nie jesteśmy w stanie zrozumieć ich postępowania, niezależnie od tego na ile i jakie sposoby byśmy analizowały te decyzje. Z jednej strony to fascynujące jak różni możemy być, jak różne osoby można spotkać w życiu i jak różne jest to życie. Z drugiej to smutne i przerażające, że tak często zaprzepaszczamy szansę na szczęście, nie wykorzystujemy tego, co los przed nami postawił, brniemy w dziwne sytuacje, nie umiemy rozmawiać i zrozumieć siebie nawzajem. Codziennie spotykamy setki ludzi, przez nasze życie przewija się wielu mężczyzn, czy to w relacjach kolega - koleżanka, kochanek - kochanka, chłopak - dziewczyna, mąż - żona... Spotkać można każdego i żadnego... Często jest tak, że pewien typ mężczyzn potrafi do nas przylgnąć i takich też przyciągamy. Niektóre z nas to dobrze wiedzą, a jak to jest u was? Kogo wy spotykacie na swojej drodze życiowej i jakie są te męskie zachowania? Czy ktoś znalazł tutaj historię swojego życia?

Piszcie do Agnieszki Frankiewicz



Tekst:

Agnieszka Frankiewicz

Komentarze (12)

Booster (2007-11-01 14:07:12)
e?
jakich latach? widzicie ofiare i od razu chcecie sexu i macania i nieżadko na baletach od razu sie za to drugie zabieracie z miejsca.
josemurinio (2007-10-17 20:39:01)
bez zobowiązań
Kiedy facet próbuje zdobyć względy kobiety, potrzebuje na to nie raz bardzo duzo czasu. Nie raz nawet liczy się to w latach. Jeśli w kulminacyjnym momencie kobieta powie zwyczajne "spadaj" albo poprostu "nie mam się ochoty wiązać", no to wybaczcie. Ale potrzebujemy odpoczynku, każdej z Was nie będziemy zdobywać, syzyowa praca.. Chociaż "jeśli pomimo wszystko to chyba warto".. pozdro:D
Booster (2007-10-15 23:00:30)
żonaci
hehe kolega napisał że żonaty to wierny, większej bzdury nie słyszałem. żonaci jak tylko jest okazja to zdradzają bo ich kobieta im sie już nudzi. skoro tak nie jest to czemu każdy patafian żonaty leci na moją laske? czemu miała fizyczne kontakty z żonatym kolesiem? ehhh faceci to GNOJE, brzydze sie czasem że należe do tego gatunku
Gośka (2007-10-09 22:30:42)
Panowie się bronią
Jak widać po komentarzach to większość Panów tutaj pisze, hmn...zastanawiające to jest, czyżby winni chcięli się bronić?
Kamil N (2007-10-09 22:21:18)
Troche prawdy w tym jest ale ..........
Wychodzi na to ze jeśli nie jesteśmy skończonymi draniami i nie szastamy uczuciami na prawo i lewo to zostaje nam być tylko zakochanymi nieudacznikami którzy jak już coś mają to o to niedbałą. WPROST przeciwnie są na tym świecie i tacy którzy kochają i mówią o tym. I tu zaczyna się Wasz problem!!! Jak słyszycie słowa wyrażające nasze uczucia zbyt często to zaczynacie przepuszczać je między palcami, nudzimy się wam, przestajemy być dla was tym , kim byliśmy wcześniej. Znowu jak czegoś nie robimy, Wy kobiety chcecie „Gwiazdki z Nieba” czyli na przykład chcecie nas zaobrączkować na siłę. My chcemy wam to dać ale to My chcemy decydować kiedy to zrobimy a nie ulegać waszej presji. Czasem trzeba uzbroić się w cierpliwość bo jak mówi Pismo cierpliwość jest cnotą – widać brak Cnotliwych kobiet!!! Jeśli takie są to przepraszam! Co do pozostałej części to masz trochę racji bo „Facet chętny na sex bez zobowiązań” tkwi w każdym z nas ale nie każdy temu ulega. Po za tym czy trzeba nas za to winić? Świetnie opisał to film Pt. „Testosteron” – Mężczyźni robią to z jego nadmiaru a kobiety z chęci poprawienia swojego bytu, rzadko dla przyjemności. Same oceńcie czy coś w tym jest czy to kłamstwo. Chciałbym myśleć że autor filmu się mylił. Następna grupa to stateczni 30latkowie i faceci po przejściach których również można podciągnąć pod grupę „Bez zobowiązań” bo oni chyba oprócz sexu sami niewiedzą czego w życiu chcą. Za to związany (nie tylko obrączkami) facet jeśli tylko jest szczęśliwy pozostaje wierny do końca, no bo gdzie i Kogo więcej szukać jeśli ma się przy swoim boku Kobietę, Tą o której często marzyliśmy i śniliśmy w nocy. Można by powiedzieć jak K.I. Gałczyński „Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie” My Faceci też tak potrafimy, dajcie nam tylko szanse!!!
bolo (2007-10-09 21:31:15)
nie tylko faceci
chodziłeś z dziewczyna, która miała dziecko...facet ją opuścił i zostawił na lodzie, nie miała nikogo...pokochałem ją, jej dziecko i byliśmy 5 lat...przyjęła oświadczyny, planowaliśmy ślub, wesele, zamówione było wszystko, a tymczasem ona mówi sorry nie mogę...to nie jest to...nie mówie już o kosztach związanych z weselem, ale co z moimi uczuciami, pokochałem ją, małego, a ona wystawiła mnie i skreśliła nasze wspólne 5 lat........zachowania? zachowania ale kobiet, kobiet nie mających żadnych skrupów......zdolnych do wszystkiego...mimo iż minęło już troche czasu nie potrafie zaufać już żadnej kobiecie...to wielka krzywda dla mnei i dla innych facetów w takiej sytaucji
Kamil (2007-10-09 19:28:10)
kobiety, kobiety
wstyd! mówie dość, nie każdy z nas jest taki! trafiłaś na idiotów, szkoda mi Cię Agnieszko, ale możesz swój los jeszcze zmienić, nie poddawaj się!
Booster (2007-10-09 14:20:48)
To jest cała prawda o facetach !!!!!!!!!!!
Hmm troche to........ z perspektywy starszej kobiety widzenie - pewnie taka to pisała. To ja dodam od siebie że faceci w 90 % chcą sexu, macania, całowania sie itp niezależnie od tego czy są żonaci, wolni, mają dziewczyne czy cokolwiek innego, mają 30 czy 15 lat, już tacy są. Tyle że część z nich ma "gadke" i osiągają to co chcą z zarówno starszymi kobietami jak i nastolatkami bo one są strasznie naiwne i niemądre. A druga, ta mniejsza część nie ma "gadki" więc im się nie udaje tak podrywać a jak już coś się trafi to patrz wyżej. Jedna kobieta faceta nudzi, choćby niewiem jak była ładna to jak na choryzoncie pojawi się inna, nawet mniej ładna i pojawi się cień okazji, szansy na podryw lub jakąś przygodę to prawie każdy facet z gadką skorzysta... smutne ale prawdziwe. Skąd to wiem? bo jestem facetem i znam innych i wiem jak myślą i mam mase przykładów z życia i obserwacji. To smutne bo dziewczyny same sobie to robią, gdyby nie były tak łatwowierne i czasem po prostu chętne na jakąś fizyczność lub myślały że facetowi chodzi o poważny związek pełen uczuć niemalże platoniczny to są w mega błędzie. Przykładem może być moja dziewoja, ma dopiero 19 lat a miała maaase facetów, znajomości jednowieczorowych, jednoimprezowych tyle że aż sie brzydze i nie mieści mi sie w głowie to. Czemu tak było>? bo chciała przestać być szarą myszką, zaczęła się ubierać wyzywająco w duże dekolty i faceci traktowali ją tak jak sie ubierała a ona im na to bezwdstydnie pozwalała, niby szukała miłości ale czy można być aż tak tępym żeby szukać jej u kolesia który zobaczył że sobie wypiła (bo lubi chlać) i ma bluzke bez stanika i myśli tylko ojej cyckach i żeby zaproponować sex? A niestety tak było bardzo często, i ona potem opowiada jacy to faceci są BE i ona pokrzywdzona - a sama jest sobie winna. Poco pozwala na takie coś? poco laski sie upijają na imprezach>? czemu nie zachowują dystansu? facet któremu chodz tylko o fizyczność jak laska będzie go trzymać na dystans to zrezygnuje prędzej lub później..... Ta moja kazała mi czekać 7 miesięcy na sex a miała 18 lat jak sie poznaliśmy i była bezwstydnicą rozpustną i alkoholiczką. Tyle że mi chodziło o nią bo ją kocham i nawet nie ponaglałem jej aż samej jej sie zachciało i mnie do tego zmuszała :P Nie mniej nadal lubi prowokować facetów i rzucać się na szyje nawet żonatym, mogła by rozebrać się dosłownie przed każdym, tego w niej nienawidze ale kocham ją więc nic na to nie poradze. Jest bardzo ładna i atrakcyjna a ja nigdy nie miałem dziewczyny tak długo bo trafiałem własnie na laski które sie chciały zabawić lub takie które misie nie podobały. Czy byłbym teraz skłonny się zn ią ożenić? TAK, czy gdyby jakiśfajny młody lachon chciał się ze mną całować to bym uległ? niewiem, ale biorąc pod uwage jej dorobek a mój i to że nie była zbyt fair w naszym związku to może i bym uległ. Dziewczyny - szanujcie sie!!!! to i Was będą faceci szanować, niby prosta definicja ale bardzo prawdziwa. A rodzaje facetów? są nieśmiali nieudacznicy, pewni siebie zdobywcy, trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie jakiego faceta szukam i czego oczekuje od związku z nim i dopiero szukać. Jak to pisze to sie zastanawiam czy gdzieś nie zatraca się definicja uczuć ale lizałem się z miss nastolatek mojego województwa bo wpadliśmy sobie w oko na pewnej dżampresce (wtedy jeszcze niewiedziałem kim jest) i to byla czysta fizyczność, nie czułem do niej absolutnie nic poza tym że była cholernie ładna i czułlem się naprawde dziwnie będąc z nią.... nie mniej nieżałuje. Pozdro dla lasek i nie dawajcie sie robić w jajo facetom bo to świnie.
monika (2007-10-09 13:28:30)
ciekawe
no która z dziewczyn daje dupy za dobre słowo i troche czułości? raczej musiała nisko upaść, żeby tak robić...wymysły jakieś
Jolka (2007-10-09 12:59:59)
jasne
Każdy facet powie, że taki nie jest to przecież oczywiste...najlepiej umyć rączki
Strona komentarzy 1 z 2
Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar