Diky

2007-03-09

SEKS

INTERNETOWY SEKS

Jak podaje Dziennik.pl, z badań przeprowadzonych przez seksuologa Zbigniewa Izdebskiego wynika, że rozwój internetu przyczynił się do pojawienia nowego rodzaju zdrady partnerskiej. Podniecenia seksualnego w wyniku internetowych flirtów doznaje już około 600 tys. polskich internautów.

Dlaczego nas to kusi?
Okazuje się, że korzystanie z internetu ułatwia flirtowanie i zdradzanie partnera lub partnerki, a jednocześnie jest to bardzo bezpieczny sposób zdrady – nie dochodzi przecież do realnego spotkania czy kontaktu seksualnego. Ktoś, kto dopuści się właśnie takiej zdrady, tak to będzie tłumaczył. Nie mija się to z prawdą, ale wszelkie flirty napewno nie umocnią i nie pomogą naszemu związkowi.

W sieci o wiele łatwiej...
Dzięki internetowi wiele rzeczy staje się o wiele prostych. Łatwo załatwia się interesy, można prowadzić własney biznes, nawet jak ma się problemy z nawiązywaniem kontaktu z ludźmi, bo internet to pełna anonimowość. Tutaj nikt nas przecież nie widzi. Dla niezwykle nieśmiałych osób, internet staje się wprost wybawieniem. Tutaj można poznać wielką miłość, ale też można zniszczyć wartościowy związek, dając się wciągnąć w romansowanie w sieci. W internecie możemy przedstawić się za zupełnie inną osobę, dodać sobie zalet, uatrakcyjnić. Można też realizować skrywane fantazje erotyczne, rozmawiać otwarcie. Nie można natomiast zajść w ciążę czy zarazić się na przykład chorobą weneryczną. To wszystko sprawia, że internauci coraz częściej odwiedzają strony poświęcone seksowi czy pornografii.

Ach ci panowie...
Z badań wynika, że to głównie mężczyźni flirtują i zdradzają przez internet (80 %), ale liczba kobiet korzystających w tym celu z sieci ciągle rośnie. Zachęca do tego głównie anonimowość, jaką oferuje internet. Pewnie każda z nas teraz chciałaby postawić sobie pytanie, ale dlaczego? Jaki jest powód tego, że mężczyzni często szukają flirtu, czy nawet zdrady w internecie. Powodem może jest łatwy dostęp do internetu, tutaj nikt nie będzie robił wymówek, nie będzie się złościł czy podnosił głosu. Tutaj mężczyzna może przedstawić się z jak najlepszej strony, którą pewnie jego partnerka już przestała dostrzegać, tutaj może poznać wymarzoną "Pamelę" lub "Salmę Hayek"... powodów pewnie jest wiele, ale chyba żadna z nas nigdy nie pozna prawdy.

Może czasem warto zerknąć na ekran naszego ciężko pracującego mężczyzny przy komputerze... Mam nadzieję, że zobaczymy tam tylko pracę...

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar