2020-09-22

DZIECIAK

Niezbędnik mamy małego sportowca

 6 rzeczy, które powinnaś zabierać na treningi

 
„W zdrowym ciele zdrowy duch” – głosi stare porzekadło. Dziś, w czasach pandemii koronawirusa, gdy szkoły zostały ponownie otwarte, zdrowie naszych pociech powinno być sprawią priorytetową. Przepis jest prosty – wystarczą dwa elementy: zdrowa dieta i aktywność fizyczna. 
 
O ile o zdrowym odżywianiu mówi się coraz więcej, sport nadal w wielu domach jest tematem tabu. Siedzący tryb życia przyczynia się do szeregu chorób cywilizacyjnych. Jednak „czym skorupka za młodu nasiąknie…” i to jest właśnie jeden z głównych argumentów, by jak najwcześniej zapisać dziecko na zajęcia sportowe. Ważne, by samodzielnie mogło wybrać dyscyplinę, która mu się podoba. Tylko wtedy będzie z przyjemnością chodziło na treningi i osiągało sukcesy w sporcie. 
 
 
 
 
 
Kiedy zacząć? 
 
Dzieci w każdym wieku potrzebują aktywności fizycznej. Dla wielu uprawianie sportów zorganizowanych (takich jak bycie częścią drużyny piłkarskiej lub branie lekcji gimnastyki) to świetny sposób na utrzymanie aktywności. Aby odnieść jak największe korzyści z każdego sportu, dzieci potrzebują pewnych podstawowych umiejętności. Niektóre z tych umiejętności zależą od wieku dziecka. Jeśli nie są gotowe, dzieci mogą być sfrustrowane i w ogóle nie chcieć się bawić. Nauka umiejętności, takich jak rzucanie, bieganie i skakanie, jest normalnym procesem, przez który przechodzą dzieci. Uczą się każdej umiejętności w małych kawałkach, a niektórzy uczą się szybciej niż inni. Zanim twoje dziecko osiągnie wiek od 3 do 5 lat, nauczy się niektórych z tych podstawowych umiejętności. Aby uprawiać zorganizowane sporty, dzieci muszą nauczyć się, jak łączyć te umiejętności (na przykład biegać i rzucać w tym samym czasie). Nie dzieje się tak, dopóki twoje dziecko nie będzie miało około 6 lat. Warto porozmawiać z profesjonalnym trenerem lub choćby nauczycielem wychowania fizycznego w szkole na temat indywidualnych predyspozycji dziecka. 
 
W wieku od 10 do 12 lat większość dzieci jest gotowa na bardziej złożone sporty. Mają zdolności motoryczne i zdolności poznawcze do uprawiania sportów, które wymagają złożonych umiejętności motorycznych, pracy zespołowej i strategii. Większość ekspertów uważa, że ??sport na tym poziomie powinien koncentrować się na rozwijaniu umiejętności, zabawie i uczestnictwie, a nie na rywalizacji.
 
Rodzic – największy fan małego sportowca
 
Kiedy dziecko jest małe, towarzyszysz mu na treningach z obawy o jego bezpieczeństwo. Obecność rodzica daje mu także wsparcie i pewność siebie. Później, im starsze jest dziecko i im bardziej zaawansowane stają się treningi, rodzic samoistnie staje się wiernym kibicem małego sportowca, nie wspominając już o pierwszych turniejach, zawodach i rozgrywkach. Rodzic nierzadko pełni rolę osobistego trenera, dietetyka, fizjoterapeuty, szofera i… sponsora klubu sportowego. 
 
Pamiętasz, jak twoja pociecha była jeszcze w okresie niemowlęcym, a ty musiałaś wszędzie dźwigać ze sobą torbę załadowaną przeróżnymi akcesoriami? Cóż, te czasy wrócą, jeśli twoje dziecko zacznie aktywnie trenować. Teraz zamiast smoczków, butelek, pieluch i ubrań na zmianę, będziesz dźwigać przekąski, ręczniki, stroje, buty, a także wieeeele innych przedmiotów, jeśli sport twojego dziecka wymaga dodatkowych akcesoriów jak ochraniacze, rakiety czy piłki. Można jednak stworzyć jedną, podstawową listę rzeczy, którą powinna mieć przy sobie każda mama młodego sportowca. 
 
Weź kartkę i pisz!
 
Woda. Absolutny priorytet. Zapomnij o kolorowych soczkach, gazowanych napojach, a nawet izotonikach. W przypadku starszych dzieci lub trenujących niemalże zawodowo, można przygotować domowej roboty napoje izotoniczne, które wyrównają poziom elektrolitów po intensywnych ćwiczeniach. W normalnych warunkach wystarczy zwykła woda. 
 
Płyn do dezynfekcji rąk. To ważne, ponieważ nie zawsze jest szybki dostęp do bieżącej wody, np. gdy trening odbywa się na boisku. Podczas ćwiczeń dzieci dotykają różnych powierzchni, przedmiotów, a także siebie nawzajem. Warto więc zdezynfekować dłonie co jakiś czas. Nie tylko w dobie pandemii koronawirusa. 
 
Przekąski. Żadne tam słodkie bułeczki czy batoniki. Przed treningiem warto dać dziecku coś, co zawiera łatwo przyswajalne węglowodany, np. owoce. Banan sprawdzi się doskonale. Jeśli dziecko nie odbywa długich, wyczerpujących treningów nie musi sięgać po przekąskę po treningu. Częstym błędem jest opychanie się po ćwiczeniach, co koniec końców może doprowadzić do tycia, jeśli dziecko przyjmuje więcej kalorii niż spala. 
 
Klej do butów. Na to nie wpadłaś, prawda? Podczas ćwiczeń nawet najlepszej jakości buty mogą się zniszczyć, a to może zepsuć zabawę. Odklejony nosek czy podeszwa z pewnością utrudni grę w piłkę. Względy wizualne to sprawa poboczna. Mając przy sobie klej do butów Tadam, można już w ciągu 60 sekund skleić podeszwę. Produkt nie śmierdzi  i nie brudzi obuwia jak używane niegdyś kleje do butów. Po wyschnięciu nie wykrusza się, a „pracuje” wraz z butem – jest elastyczny, a to niezwykle ważne, jeśli buty są intensywnie eksploatowane.
 
Spray chłodzący na stłuczenia. Przydaje się w przypadku sportów kontaktowych. Szybko przynosi ukojenie i pozwala wrócić do gry. 
 
Powerbank. Po co? By uwieczniać sukcesy i nie przegapić żadnego, ważnego momentu. 
 
 
A bez czego ty nie ruszasz się na trening z dzieckiem?
 
 
 

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar