Konkursy/

2019-03-06

Napoje

Boski rooibos

Uprawiany lokalnie, uwielbiany globalnie. Rooibos, znany także jako czerwonokrzew, pochodzi ze stromych gór Południowej Afryki. Jego przypominające igły liście nie zachęcają do bliższego kontaktu, a jednak od tysięcy lat wykorzystywane są do parzenia ożywczego naparu. 

 

 

 

Czerwony napar z rooibosa nazywa się także „górską herbatą”. Nie bez przyczyny! Roślina ta upodobała sobie rodzimy, górzysty region do tego stopnia, że odmawia zakorzenienia się w innych warunkach. Z tego względu droga, którą każdorazowo pokonują zbiory czerwonokrzewu, niewiele zmieniła się od stuleci. Równie długo celebrowane są zdrowotne właściwości naparu z tajemniczych igiełek. 
 
Czerwonokrzew afrykański nieco różni się od herbaty. Przede wszystkim nie zawiera kofeiny ani teiny, co czyni go odpowiednim do spożycia o każdej porze dnia. Biorąc pod uwagę zdrowotne właściwości naparu z rooibosa, częste spożywanie go nie jest takim złym pomysłem. Podobnie jak herbata, zawiera dużą dawkę antyoksydantów, witamin i minerałów. Zawarte w nim rzadko spotykane kwasy wpływają korzystnie na jakość naszej skóry. Ramię w ramię z antyoksydantami hamują one rozwój wolnych rodników odpowiedzialnych za niepożądane efekty starzenia. Ze zmarszczkami walczy także od zewnątrz, w postaci ekstraktu dodawanego do licznych kosmetyków.  
 
Kolejnym atutem czerwonego naparu są jego właściwości przeciwzapalne. Ma on potencjał, by pomóc zarówno cierpiącym na artretyzm i obolałe stawy, jak i alergikom, łagodząc gnębiące ich objawy. Może także sprawić, że pijąca go osoba będzie mniej podatna na nawroty alergicznych ataków. Ze względu na zawarte w rooibosie flawonoidy, badany jest również pod kątem pozytywnego wpływu na układ krążenia i obniżanie ryzyka zawału. 
Odpowiednio zaparzony napar z rooibosa cieszy zmysły pięknym, czerwonym kolorem i nietuzinkowym smakiem. Wyczuć w nim można nuty słodkie, lekko orzechowe, oraz kojarzącą się z yerba mate intensywność. Swoją barwę zawdzięcza procesowi fermentacji, który w przypadku rooibosa wygląda podobnie, jak przemiana zielonej herbaty w herbatę czarną. Świeże, niepoddane fermentacji igiełki czerwonokrzewu również wykorzystywane są do przyrządzania naparu. Jest on nieco łagodniejszy w smaku i trudniejszy do zdobycia. 
 
Z herbatą łączy rooibosa także sposób podania. Podobnie jak aromatyczny Assam czy Earl Gray, napar z czerwonokrzewu lubi towarzystwo mleka, cukru, cytryny czy miodu. „Górska herbata” pobudza także wyobraźnię baristów, którzy podają ją w formie latte, cappuccino, a nawet… „czerwonego espresso”. Słodkawy aromat przenika całą roślinę – także jej gałęzie. Wykorzystywane są one do wyrobu specjalnych beczek do wina. Dojrzewający w takiej beczce trunek nabiera nie tylko wyjątkowego smaku, ale także części zdrowotnych właściwości czerwonego krzewu. Jeśli jesteśmy zbyt niecierpliwi, by czekać na rooibosowe wino, wróćmy do korzeni, i zalejmy wrzątkiem torebkę pełną czerwonych igiełek. Doskonałym dodatkiem do nich będzie cynamon, jak w naparze Rooibos & Cinnamon od Ahmad Tea London. Połączenie miodowego smaku czerwonokrzewu z rozgrzewającym aromatem tej zimowej przyprawy pobudzi zmysły niczym rześki spacer po górskich zboczach. 
 
Więcej informacji znaleźć można na stronie www.ahmadtea.pl
 
Wszystkie produkty dostępne na stronie www.sklep.smacznego.pl 
 
 

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar