Wygraj
Wygraj
Wygraj
Wygraj

2018-05-10

WARTO WIEDZIEĆ

Czy kobiety powinny rządzić światem?

Jak dowodzi  Øyvind L. Martinsen z Norvegian Business School w swoich badaniach dotyczących przywództwa- kobiety są znacznie lepszymi liderami niż mężczyźni. Dominują w obszarach takich jak: efektywna komunikacja i inicjatywa własna. Kobiety są twórcze, zazwyczaj bardziej socjalne, wspierające i lepiej określają cele, które później konsekwentnie realizują. 

 

 

Podczas gdy świat się rozwija, kobiety wciąż pozostają daleko w tyle jeśli chodzi o docenianie ich potencjału liderskiego. Jak podaje Pew Research- jedynie 26 kobiet zajmuje pozycje dyrektorów zarządzających w topowych najbogatszych 500 firmach na świecie. Pomimo deklaracji rządów na świecie, kobiety wciąż cierpią z powodu nierównego traktowania czy niższych zarobków. W procesie budowania swojej pozycji natrafiają na wiele wyzwań. Najbardziej powszechne są: brak pewności siebie, mówienie głośno o tym co im nie pasuje, brak zaufania do zespołu, zatracenie się w perfekcjonizmie i brak odpowiedniego delegowania obowiązków na poszczególnych członków zespołu. Mamy tendencje do pracy ponad siły, robienia wszystkiego bo przecież my wszystko zrobimy najlepiej. Zamiast wykorzystywać potencjał całego zespołu i dzielenie się obowiązkami zgodnie z talentami i zainteresowaniami poszczególnych osób, czujemy się często sfrustrowane, zmęczone ciągłym poprawianiem innych i brakiem oczekiwanych efektów. Firmy natomiast tracą możliwość efektywnej komunikacji z zespołami operacyjnymi, przez co odchodzą klienci, a nawet maleją zyski.
 
Silne, samoświadome kobiety liderki to wciąż grupa niedocenianych pracowników, którzy mają ogromy potencjał dla każdej firmy i mogą się stać najistotniejszą siłą napędową rozwoju biznesu.  Czym się różnią kobiety liderki od mężczyzn na tym samym stanowisku? Jak silne kobiety mogą wzmocnić biznes? Dlaczego tak istotne są dla firm szczęśliwe zespoły i jak je stworzyć? Na te i inne kwestie związane ze wzmacnianiem kobiet w biznesie odpowiada dziś Kinga Bogdańska, mentorka liderek biznesu, dzięki której firmy zyskują silne, synergiczne zespoły, co w efekcie prowadzi do lepszych zarobków, wierniejszego portfolio klientów i spójnego przekazu marki. Rozmawia Ilona Adamska.
 
Czy wierzysz i uważasz, że jest coś takiego jak kobiecy i męski styl zarządzania w biznesie?
 
Myślę, że kobiety w inny sposób patrzą na biznes, przynajmniej zauważyłam to u tych, z którymi ja współpracuję. One patrzą też przez pryzmat człowieka i jego potrzeb. Oczywiście ważne jest dla nich osiąganie celów firmowych, ale ten proces jest zazwyczaj mniej inwazyjny i nie ma w nim pierwiastka samczej walki. Mężczyzna w firmie idzie zwykle na „wojnę”, osiąga targety, realizuje KPI. Kobiety kierują się innymi wartościami, tj. kompetencje, budowanie relacji, tworzenie ścieżki kariery oraz rozwoju. Zazwyczaj patrzą przez pryzmat zespołu i co dane działanie przyniesie firmie. Patrzą bardziej globalnie i wielowarstwowo. Natomiast mężczyźni nastawieni są zwykle tylko na końcowy cel, niezależnie od tego czego ten cel będzie wymagał, jakichś poświęceń czy przystosowania zespołu. 
 
Kiedy przygotowywałam się do różnych wywiadów przy przygotowaniach do mojej książki często spotykałam się w artykułach ze stwierdzeniem, że kobiety w biznesie są mniej odważne. Czy Ty się zgodzisz z tym?
 
Tak. To dlatego, że nie czują się pewne i dłużej się zastanawiają nad podjęciem decyzji. Rozpatrują za i przeciw. Patrzą przez pryzmat siebie i swoich bliskich, jakie konsekwencje przyniesie ich działanie nie tylko dla biznesu ale też ich bliskich i czy nie stanowi to dla nich zagrożenia. Natomiast mężczyźni są najczęściej zerojedynkowi, jak widzą okazję to z niej korzystają. Robią szybką analizę strat i korzyści. Kobiety długo analizują przez to, że nie czują się pewne. Pojawia się tu problem z pewnością pewność siebie, poczuciem własnej wartości, często w tym też brak asertywności. Nie podejmują wyzwania, nie rzucają się w nurt rzeki,  tylko bardzo długo rozmyślają. Przez to też tracą bo ktoś inny podejmuje wyzwanie. 
 
Czy Twoim zdaniem tzw. kobieca intuicja pomaga w biznesie?
 
To zależy. Sama od dłuższego czasu korzystam z intuicji, która jak do tej pory mnie nie zawiodła. Idę tam, gdzie mi podpowiada. Jeśli odczuwam niepokój, to dziesięć razy zastanawiam się zanim podejmę decyzję. Myślę, że samoświadome kobiety, które są pewne siebie są w stanie iść za intuicją. 
 
Trzeba podkreślić, że intuicję często mylimy z naszym wewnętrznym głosem krytyka i czasem ten krytyk nas pacyfikuje. Wtedy chowamy się, nie robimy tego co chcemy, albo zamykamy się w sobie. Tymczasem krytyk ostrzega nas przed czymś, dlatego jest ważnym głosem w naszej głowie. Często popełniamy te same błędy, nie uczymy się na błędach. Tymczasem krytyk jest od tego by nas ostrzec, zatrzymać ale i czasami wesprzeć. Ja uważam go za fajnego sprzymierzeńca. 

Gdybyś mogła dać kobietom trzy rady jak wzmocnić pewność siebie?
 
Po pierwsze musisz poznać siebie- odkryć własne predyspozycje i talenty. Zobaczyć jak one w Tobie funkcjonują. Zanalizować czy ta silna strona nie powoduje strat w nas samych. Ja akurat pracuję na testach talentów Gallupa. Często okazuje się, że są jeszcze niedojrzałe i trzeba nad nimi popracować. Na pewno więc trzeba sprawdzić czym dysponujesz i określić cele, czyli co i jak robić, ale sięgając do swoich marzeń, nie do celów dyktowanych nam przez rodzinę, bliskich, otoczenie czy koleżanki.  Spojrzeć w głąb siebie i zobaczyć czego ja sama chcesz, czego pragniesz i oczekujesz od życia. Dopiero na bazie tych informacji od początku trzeba zbudować swoje cele na życie. Wszystko po to, żeby nie zakładać ubrania osoby, które Ci nie pasuje, albo jest za małe, albo za duże, ma nie ten kolor itp., ale wydawało nam się, że tego chciałaś. Proces sprowadza się do tego, że sprawdzasz czego naprawdę chcesz, o czym marzysz. To także budowanie asertywnej postawy pozytywnej, dzięki której mówisz nie tylko potrafisz mówić „nie”, jak to napisane w książkach, ale ze świadomością jaka jesteś i do czego dążysz, jakie masz wartości i pogląd na rzeczy. Na bazie tego tworzysz samą siebie. Asertywność to świadome stawianie granic i życie w zgodzie sobą. Nie możesz postawić ogrodzenia na terytorium którego nie znasz. W pierwszej kolejności powinnaś odkryć siebie, zobaczyć co lubisz czego nie lubisz, co akceptujesz czego nie, jakie masz wartości, jakich ludzi chcesz zapraszać do siebie, na co się zgadzasz a na co nie. I dopiero wtedy, gdy poznasz szczegółowo siebie możesz określać swoje granice. Inaczej  jest to jak stawianie zamków na ruchomych piaskach lub ciężkich murów na bagnie które wygląda pozornie wygląda jak zarośnięta łąka. 
 
Jakie cechy osobowościowe powinna mieć prawdziwa liderka?
 
Myślę, że powinna być kobietą z pasją czyli taką, która to co robi, robi z pasją i z serca, która uwielbia a przynajmniej lubi ludzi, która widzi, że przez rozwój można dużo osiągnąć, skupia się na walorach i mocnych stronach ludzi, i do tego dostosowuje ich rozwój. To taka kobieta, która lubi i umie rozmawiać z innymi, jest samokrytyczna, umie przyjąć krytykę od innych i wie co z nią zrobić. Uważam, że krytyka jest dużą bazą do kreatywności. Ona powoduje, że ja chcę się rozwijać i zmieniać. To też kobieta, która ma czas dla siebie i realizuje siebie, ale naprawdę siebie, a nie siebie w rodzinie czy w firmie. 

Irena Eris powiedziała kiedyś, że kobieta lider musi mieć w sobie taką energię, która potrafi pociągnąć za sobą innych np. męża. 
 
Tak. To właśnie pasja, o której powiedziałam. Bo jeśli masz pasję to ta energia z ciebie wypływająca zaraża innych ludzi. Powoduje, że chcą iść za Tobą.  Czują, że możesz im cos innego ważnego dać lub przekazać lub poprowadzić tam gdzie jeszcze nie byli. 

Szkolisz zespoły od wielu lat, jednak teraz postanowiłaś się skupić szczególnie na liderkach. Na czym polega Twój projekt Akademii Liderek, ile trwa i jakich można spodziewać się po nim efektów dla firmy?
 
Jest to program kierowany do kobiet na stanowiskach kierowniczych średniego i wyższego szczebla. To ponad sto godzin pracy, podzielonych na sesje indywidualne – w systemie jeden na jeden ze mną oraz praca w grupie. Wszystko po to, by wiedzę, którą uzyskają uczestniczki, samoświadomość nabytą w sesjach indywidualnych mogły przekładać na wiedzę grupową. To jest też proces, który polega na trójstronnym porozumieniu pomiędzy zleceniodawcą, liderkami i mną.  Ustalamy cele firmowe, rozpisujemy je na proces i żeby praca z liderkami nie była oderwana od rzeczywistości, rozmawiamy z uczestnikami szkolenia, ustalając cele, które są realne i możliwe do osiągniecia w danym czasie. Potem stawiamy wszystkim dodatkowo indywidualne cele. 
 
Cały proces trwa około pół roku. Do tego dochodzi praca online – każdego miesiąca odbywają się sesje webinarowe, na której uczestniczki uzyskują dodatkową wiedzę, której celem jest stworzenie świadomych indywidualności, pewnych siebie kobiet liderek. Badania naukowców z całego świata podkreślają, że tylko takie kobiety będą mogły funkcjonować w biznesie przyszłości, szczególnie z nowym pokoleniem, wchodzącym na rynek ludzi, którzy mają ogromną potrzebę samorozwoju. Dla kobiet ważny jest rozwój innych ludzi i to kobiety będą umiały zarządzać takimi osobami, przekuć ich potencjał w sukces marki na rynku. W obecnych czasach autentyczność liczy się nie tylko jako wartość marketingowa. Zarówno brand managerowie dążą do tego, żeby nawet największe korporacje mówiły „ludzkim” głosem i rozumiały doskonale potrzeby swoich klientów, jak i kadry zarządzające widzą wartość zespołów, w których panuje dobra atmosfera, obowiązki są delegowane zgodnie z talentami poszczególnych osób, często zastępując targety na liczby, targetami na dobrą komunikację. Takie zespoły są zarówno bardziej efektywne i mają realne przełożenie na wiarygodność marki, jej sprzedaż i adwokaturę klientów. Warto pamiętać, że najlepszymi ambasadorami marek są właśnie jej twórcy, pracownicy i silne, inspirujące, wzmacniające zespoły liderki. Po to, żeby było ich najwięcej, żeby przygotować firmy na rozwój w nowoczesnym duchu został stworzony ten jedyny na rynku, unikalny i kompleksowy program- Akademia Liderek. Naprawdę warto inwestować w kobiety. One są siłą napędową harmonijnej, pełnej wartości przyszłości każdego biznesu. 
 
Więcej informacji o trenerce dostępne pod linkiem: http://kingabogdanska.com/kinga_bogdanska/ 
 
BIO
 
Kinga Bogdańska -  trenerka biznesu, mocnych stron, doradca wizerunku, certyfikowany trener FRIS®, autorka programu mentoringowego Akademia Mistrzyni Swojego Życia i Akademii Liderek. 

Za swój program „Akademia Mistrzyni Swojego Życia “zdobyła statuetkę Bestseller Roku 2018 w kategorii: program mentoringowy dla kobiet. Pracuje z osobami z pierwszych stron gazet, pracownicami korporacji, właścicielkami biznesów.
 
Wyciąg najważniejszych informacji:
 
Lata doświadczenia jako trener: 9
 
Lata doświadczenia zawodowego:15
 
Ilość zrealizowanych godzin szkoleniowych: 5500
 
Ilość godzin szkoleniowych z zakresu rozwijania kompetencji menedżerskich w trakcie ostatnich pięciu lat: 908
 
Ilość godzin szkoleniowych z zakresu rozwoju opartego na talentach neuronalnych w trakcie ostatnich pięciu lat: 960
 
Ilość godzin coachingowych w trakcie ostatnich pięciu lat: 750
 
Ilość sesji z wykorzystaniem narzędzia StrengthsFinder: 450
 
Ilość sesji mentoringowych w ciągu ostatnich 2 lat: 360
 

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar