Strona

2017-10-01

RECENZJE REDAKCJI

BLEUET NATUREL NATURALNE KREMY HYPOALERGICZNE

Lekki krem anti-aging oraz lekki krem antybakteryjny, zapraszam do przeczytania recenzji.

 

BLEUET NATUREL LEKKI KREM ANTI-AGING

Krem do cery dojrzałej z ekstraktem z bawełny, hypoalergiczny, bezzapachowy, intensywnie nawilża, odżywia, stymuluje odnowę komórek, działa ochronnie, wygładzająco i przeciwutleniająco. Poprawia jędrność i gęstość oraz elastyczność skóry.

 

"Ekstrakt z nasion bawełny wykorzystywany jest dzięki bogactwu węglowodanów i protein. Te aktywne substancje są odpowiedzialne za działanie kondycjonujące i zmiękczające. Ekstrakt zapobiega zmarszczkom i przebarwieniom."  

                                                                                                   Bleuet

 

 

Zapraszam do obejrzenia filmiku:

 

 youtu.be/W1z7r0burZg

 

 

OPAKOWANIE

Opakowanie wierzchnie stanowi kartonik, w którym znajduje się szklany słoiczek o pojemności 50ml, zabezpieczony pod nakrętką srebną folijką, dzięki czemu mamy pewność, że produkt jest dobrze zamknięty. Brakuje mi jedynie specjalnej szpatułki do aplikacji kremu, tak aby było bardziej higienicznie bez ryzyka zanieczyszczenia go palcami.

KONSYSTENCJA

Jak widać na załączonym filmiku, krem w konsystencji jest lekki, dość płynny, jednakże nie na tyle by spływał z palca, a w taki sposób by dobrze się rozprowadzał i szybko wchłaniał. Dzięki niej jest również bardzo wydajny.

 

ZAPACH

Krem BLEUET jest bezzapachowy. Nie ma w nim tego "przeperfumowania" charakterystycznego dla wielu kremów z drogerii, ktore mi osobiście bardzo przeszkadza, bo lubię subtelność, dlatego podoba mi się to w tym produkcie.

 

STOSOWANIE

Rano i wieczorem na uprzednio umytą, dobrze oczyszczoną skórę nakładam odpowiednią ilość kremu, którą delikatnie wklepuję w twarz, szyję i dekolt.

 

ODCZUCIA ZE STOSOWANIA

Krem testowałam przez ponad miesiąc czasu, dlatego jestem w stanie powiedzieć coś więcej na temet tego, czy zauważyłam jakieś zmiany, działanie, obiecywane przez producenta. Zdecydowanie produkt jest delikatny, skóra po nim wydaje się być bardziej miekka niczym bawełna, doskonale nawilżona, jędrna, po prostu zadbana. W kwestii działania przeciwzmarszczkowego, wierzę, że dzięki takim produktom, nie będzie nam przybywać ich w szybkim tępie, aczkolwiek tych istniejących już się nie pozbędziemy, jedynie osiągalne jest ich umiarkowane "rozprasowanie", wygładzenie, aby nie były mocno widoczne, a to zobaczymy, gdyż wypielęgnowana cera wygląda o niebo lepiej!

Produkt poprzez swoją lekką konsystencję jest bardzo wydajny, jednocześnie bardzo bogaty, zaopatrzony w dobroczynne składniki, jak chociażby olej z pestek marakui, który posiada dwukrotnie większe działanie przeciwutleniające niż olej arganowy. Sprawdza się zarówno na noc, a każdego ranka budzi nas piękna promienna cera, jak również na dzień pod makijaż.

 

BLEUET

Kwitnące Piękno

Bardzo podoba mi się koncepcja firmy, by stworzyć kosmetyk naturalny wykorzystujący lecznicze działanie natury. W świecie przeładowanym chemią, miło jest wrócić w pielęgnacji do czegoś, co jest zdrowe i tak dobrze nam znane. Czekam na to, aby półki drogeryjne wypełniały się takimi właśnie produktami, przede wszystkim polskimi, wspierającymi nasze rodzime firmy.

Pomysłodawczynią marki jest pani Barbara Lenart, której zamiłowanie do kosmetologii oraz doświadczenie w prowadzeniu wspólnie z siostrą profesjonalnego gabinetu kosmetologicznego, było inspiracją do stworzenia kosmetyków ze zdrowych składników czerpanych z natury.

Zachęcona kremem, czekam na poszerzenie asortymentu również o maseczki, gdyż jestem pewna, że wspomogłyby jeszcze lepsze działanie kremu.

 

 

Testowała:

Ewa, lat 62

 

 

"Linia kosmetyków Bleuet Naturel to połączenie polskiej natury i francuskiej elegancji. Natura to delikatność, subtelność i elegancja. Inspirująca siła, która nieustannie pobudza naszą kreatywność. Bleuet po francusku oznacza chaber-znany z niemal każdej polskiej łąki. Szlachetna, głęboka barwa i unikatowy kształt wyróżniają ten piękny kwiat. Ma niepowtarzalny charakter, który odkrywa piękno każdej z nas." BLEUET

 

Więcej o kremach Bleuet przeczytać można na ich stronie internetowej, gdzie znajduje się również sklep online: bleuet.pl/

 

Zachęcam do odwiedzenia.

 

 

 

BLEUET NATUREL LEKKI KREM ANTYBAKTERYJNY

Krem do cery tłustej i mieszanej z ekstraktem z liści brzozy, przeznaczony jest do problematycznej cery, ma za zadanie zredukować wydzielanie sebum-przyczynę zatykania porów i powstawania zaskórników. Działa antysceptycznie i oczyszczająco, zmiejsza podrażnienia i zaczerwienienia.

 

"Ekstrakt z pączków brzozowych ułatwia gojenie ropiejących ran, działa ściągająco, antyseptycznie, dezynfekująco. Hamuje rozwój bakterii trądzikowych oraz najistotniejsze działanie wykazuje w leczeniu chorób dermatologicznych."

                                                                                                              Bleuet

 

Testowany krem znajduje się w próbkach-na ich opakowaniu nie ma napisanej ilości,więc przyjmijmy, że jest to 2ml. Zużyłam 12 próbek, czyli ogółem 24ml produktu przez cały okres testowania, więc prawie tak, jakbym zużyła połowę pełnowymiarowego produktu ze słoiczka (pełnowymiarowy krem ma 50ml).

 

Początki nie były łatwe i szukałam ich przyczyny. Chodziło o to, że krem nie chciał się od razu wchłaniać, robił się na twarzy biały niczym maska. Okazało się, że produkty, które stosowałam przed nałożeniem kremu, miały wpływ na jego niezbyt dobrą aplikację, mogłam je usunąć z pielęgnacji na czas testowania produktu, aby dokładniej i rzetelnej przygotować recenzję.

 

Później stosowałam go w taki sposób:

* Dokładny demakijaż, oczyszczenie, wymycie twarzy

* Nałożenie na czystą cerę kremu BLEUET

 

Krem jest bardzo wydajny, jedna próbka za każdym razem wystarczała mi na dwie aplikacje kremu na twarz, szyję i dekolt. Kremy Bleuet są bezzapachowe, jednakże ja akurat w tym, wyczuwam jakiś zapach, właśnie jakby drzewa brzozy, ale jest on tak delikatniutki, jednakże pomaga duchowo połączyć się z naturą, "wprowadzając zdrową harmonię do chaotycznej codzienności".

Produkt lepiej się wchłaniał, kiedy nie stosowałam przed nim już nic innego (np.: serum). Rano po obudzeniu, zauważyłam, że cera była bardziej matowa niż po innych produktach, więc jak zapewnił producent, sebum zostało zredukowane. Ponadto wieczorne zaczerwienienia i chrostki, rano były uspokojone, cera wyciszona, pory zwężone, skóra miękka i gładka, jednocześnie dobrze nawilżona.

Krem sprawdził się zarówno na noc, jak i na dzień pod makijaż, który dobrze się trzymał, skóra szybko się nie przetłuszczała, zmiany trądzikowe nie były już tak liczne jak wcześniej, ewentualne wypryski były złagodzone nie tak czerwone i bolesne, szybciej się też goiły-to z pewnością zasługa brzozy, która działa przeciwzapalnie, a w połączeniu z witaminą B3 przeciwdziała powstawaniu zmian trądzikowych.

Produkt polecam szczególnie kobietom, które borykają się z trądzikiem wieku dorosłego, mają zaburzenia hormonalne powodujące wypryski, również te podskórne bolące, które nie chcą się tak łatwo przebić na powierzchnię, krem pomoże w ich leczeniu w połączeniu oczywiście z wizytami u dermatologa i zapisanymi lekami. Nie zrobi nam krzywdy, gdyż jest hipoalergiczny, nie podrażnia, nie powoduje uczulenia, pomoże w odkażeniu zmian, zahamuje rozwój bakterii. Skóra będzie w lepszej kondycji, a my będziemy się czuły znacznie lepiej i piękniej, w czym pomoże również filozofia marki, z którą trzeba się utożsamiać i nie zapominać, że wszystkie jesteśmy piękne!

 

Kwitnące Piękno jest w każdej z nas!

Dziękuję Bleuet!

 

 

 

Tekst, film, zdjęcia:

NekropolisQueen

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar