Strona

2017-09-13

RECENZJE REDAKCJI

BATONIKI Z LIDLA-SŁODKI NAŁÓG!

Wstyd się przyznać, ale od paru lat razem z mężem, opuszczamy sklep Lidl z kartonem batonów. Pomyślicie, że co z tego, skoro pewnie mają zapas na dłużej, otóż nie, my te batony pochłaniamy, szczególnie podczas wieczornych seansów filmowych, jazdy samochodem lub po obiedzie, kiedy mamy ochotę na coś słodkiego.

 

Zdajemy sobie sprawę z tego, że ani to zdrowe, ani za mądre, ale wpadliśmy w ten słodki nałóg po uszy i co gorsza, jakoś nie spieszno nam się z niego leczyć ;) Nie palimy papierosów, nie pijemy alkoholu (ewentualnie jakiś drink, czy lampka wina od czasu do czasu), więc uznaliśmy, że przyjemność dla podniebienia w postaci takich słodkości, nie powinna być aż tak zgubna.

 

 

Kto lubi batony Bounty, Mars, Snickers, Twix...???

 

Naszym zdaniem, te "odpowiedniki" z Lidla są identyczne, jeśli nie znacznie lepsze od "oryginałów"! Wyglądają tak samo i są przepyszne.

 

Różni je zdecydowanie cena, te z Lidla przez długi okres czasu kosztowały tylko 0,99 zł, aktualnie 1,09 zł.

 

 

Na zdjęciach tylko kilka przykładowych, jest ich znacznie więcej.

 

 

Opakowania inne niż "oryginałów" znanych z reklam. Zgadniecie, który to który?

 

Lidl ma równie dobre batoniki musli w przeróżnych smakach, które są jeszcze tańsze (najbardziej mi smakują malinowe i jabłkowe), wafelki i chałwę.

 

Nie ma zakupów bez tego zestawu obowiązkowego.

 

 

Jeśli jeszcze nie próbowaliście, koniecznie to musicie nadrobić i dać znać,co myślicie :)

 

Gorąco polecam!

 

 

 

Tekst,zdjęcia:

NekropolisQueen

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar