Strona

2017-08-22

RECENZJE REDAKCJI

ASIA COOK SAJGONKI WARZYWNE

Półprodukt schłodzony, gotowy do spożycia po podgrzaniu do temperatury min. 80 stopni Celcjusza w środku. Pakowany w atmosferze ochronnej; bez substancji konserwujących, bez wzmacniaczy smaku, bez sztucznych barwników.

 

Nie przepadam za tego typu "gotowcami", jestem zwolenniczką gotowania posiłków w domu, gdzie zawsze wiem, co jem, zdarza się jednak, że sięgam po tego typu produkty, kiedy nie mam czasu na przygotowanie obiadu, czy kolacji, jednak wtedy staram się przynajmniej wybierać coś, co nie jest maksymalnie nafaszerowane chemią.

Postanowiłam na kolację wybrać sajgonki z zakładu produkcyjnego "U Jędrusia", które podałam z załączonym sosem i frytkami, niestety na przygotowanie sałatki zabrakło już czasu, a zawsze się staram, by takie potrawy łączyć z czymś zdrowym.

 

Opakowanie 250 g zawiera 5 sztuk sajgonek + sos 28 g (sweet chili), dostępne również w opcji z mięsnym nadzieniem.

Sajgonki można dowolnie podgrzewać: na patelni, smażyć lub piec w piekarniku, co w moim przypadku znacznie ułatwia przygotowanie, gdyż łatwiej i szybciej było mi je wstawić do piekarnika na drugiej blaszce razem z frytkami, dzięki czemu oszczędzamy energię i czas przygotowania posiłku bez konieczności stania nad patelnią.

 

Sajgonki przypominają mi smakiem nasze rodzime krokiety z kapustą, choć zdecydowanie stawiam na krokiety, które nie przebiją żadne sajgonki świata :)

Lepszy naleśnik od papieru ryżowego, ale nie jest takie złe, spokojnie można coś takiego zjeść, jeśli ktoś lubi półprodukty tego typu, lub chce coś zjeść na szybko. Smakują dość dobrze z załączonym sosem. Nie zarumieniły się tak pięknie jak te na zdjęciu z opakowania, ale możliwe, że to kwestia przygotowania, może smażone miałyby bardziej złocisto-brązową barwę, jednak nie wpłynęło to absolutnie na odczucia smakowe, farsz był w środku gorący, domownicy nic nie zostawili, więc raczej smakowało-bez zachwytów, ale ok.

 

 

Tekst, zdjęcia:

NekropolisQueen

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar