Strona

2017-05-29

DZIECIAK

Jak bezpiecznie przewozić dzieci w samochodzie?

Przepisy dotyczące przewożenia dzieci w samochodzie i porady na temat przewożenia najmłodszych pasażerów.

pixabay

 

Na pytanie - jak przewozić dzieci autem - większość odpowie, że w foteliku. To prawda. Okazuje się jednak, że choć większość z nas teorię ma niemal w jednym palcu, to ze stosowaniem jej w praktyce bywa znacznie gorzej.

Przepisy

Na początek przepisy - te zmieniły się w połowie 2015 roku i przyniosły sporo zmian. Niektóre wymagania zostały zaostrzone, ale część z nich nieco złagodzono. Zobaczcie, kiedy dziecko powinno jechać w foteliku, a kiedy wystarczy przypiąć je pasami.

Zmiany z 2015 roku miały za zadanie dostosowanie prawa do przepisów unijnych. I tak, według nowych zasad nie ma już kryterium wieku dziecka, które musi być wożone w specjalnym foteliku. Bardziej przystające do rzeczywistości, bo i dzieci mają różną budowę, jest wzrost - 150 cm.

Co to zmienia? Tyle, że dziecko, które ukończyło już 12 lat, ale nie ma jeszcze 150 cm wzrostu, powinno być przewożone w foteliku lub na odpowiednim podwyższeniu, tak by pasy nie przebiegały przez szyję dziecka.

Nowelizacja przepisów przewiduje też sytuacje wyjątkowe. Dopuszcza się na przykład, żeby dzieci o wzroście między 135 a 150 cm, przewożone na tylnym siedzeniu, były przytrzymywane wyłącznie za pomocą pasów bezpieczeństwa - czyli bez fotelika czy podkładki. Ale tylko, jeżeli ze względu na masę i wzrost dziecka nie jest możliwe zapewnienie mu odpowiedniego urządzenia.

Brzmi tajemniczo, a co to oznacza w praktyce? Mniej więcej tyle, że dziecko o wzroście 135-150 cm, ważące więcej niż przewidziane przepisami 36 kg (chodzi o przewożenie dziecka w odpowiednim foteliku), może jechać bez fotelika. Ale tylko na tylnych siedzeniach. Ten wyjątek nie dotyczy przedniego siedzenia samochodu.

Jest jeszcze inny wyjątek, związany z przewożeniem trojga dzieci na tylnej kanapie. Mówi on, że dziecko powyżej trzech lat może być zapięte wyłącznie pasami, jeśli po obu stronach siedzą dzieci w fotelikach i nie ma możliwości (ze względu na szerokość kanapy) zainstalowania trzeciego urządzenia do przewozu.

Nowelizacja z 2015 roku wprowadziła zakaz przewożenia dzieci poniżej trzech lat w samochodzie niewyposażonym w pasy bezpieczeństwa. Taka sytuacja dotyczy jedynie bardzo starych samochodów, więc w praktyce zakaz stosowany jest bardzo rzadko.

Jeśli chodzi o zakaz przewożenia dziecka tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu, ten został utrzymany, ale dostosowany do realiów. Jeżeli samochód ma poduszkę powietrzną, której nie da się wyłączyć, wówczas fotelika umieszczać tyłem nie wolno. Jeśli airbag można dezaktywować, wówczas przeszkód nie ma.

Ważny jest też punkt, który obok obowiązku przewożenia dzieci w fotelikach lub innych urządzeniach przytrzymujących, nakłada obowiązek dostosowania urządzenia do masy i wzrostu dziecka, jak również jego prawidłowego zamontowania - zgodnie z zaleceniami producenta. Niespełnienie jednego z powyższych obowiązków zagrożone jest karą grzywny.

Jak przewozić dziecko?

Podstawą jest dostosowanie fotelika do wieku dziecka, jego masy i wzrostu. Najmniejsze dzieci wożone są w fotelikach-nosidełkach, zawsze umieszczonych tyłem do kierunku jazdy. Trzeba pamiętać, że samo włożenie dziecka do fotelika nie wystarczy - trzeba jeszcze zapiąć pasy!

Wbrew pozorom to wcale nie takie oczywiste. Wystarczy poobserwować, jak rodzice wożą swoje pociechy - naprawdę spory odsetek nie zapina dzieciom pasów(!), myśląc, że posadzenie na podwyższeniu - w foteliku - uratuje potomstwo w razie wypadku. Bzdura!

Starsze dzieci przewozi się w fotelikach "siedzących". Te dla młodszych dzieci mają dodatkowe pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa lub specjalne nakładki przytrzymujące ciało. Starsze dzieci jeżdżą przepasane standardowymi pasami.

Polecane przez ekspertów, nieco droższe od standardowych, foteliki dla starszych dzieci umieszczane tyłem do kierunku jazdy zapewniają lepszą ochronę. Większość wypadków to zderzenia czołowe - z samochodem lub przeszkodą. Słaby kark dziecka narażony jest na uszkodzenia, mimo prawidłowego przypięcia ciała. Głowa przecież jest "luźno" i w razie uderzenia leci z dużą siłą do przodu.

Jeżeli samochód wyposażony jest w mocowania ISOFIX, a to jest standardem od kilkunastu lat, koniecznie wybierzmy fotelik dostosowany do tego standardu. Dzięki temu staje się on elementem konstrukcji samochodu, jest stabilny i zostaje w miejscu, nie obciążając dziecka swoim ciężarem.

Kurtki zimowe

Ostatnia, ale bardzo ważna kwestia, to zimowe ubrania. Rodzice zapinają dziecku pasy, które biegną przez grube warstwy kurtek, szalików, sweterków. Nawet mocne dociągnięcie nie zlikwiduje sporej odległości pasa od ciała malucha.

Jeśli wydaje ci się, że potrafisz dociągnąć pas wystarczająco mocno, zrób test. Przypnij dziecko, nie zdejmując mu kurtki, następnie rozbierz je i zobacz, ile miejsca między ciałem i pasami jest teraz. Problem w tym, że w razie wypadku działające siły są naprawdę duże i potrafią skompresować kurtkę znacznie mocniej niż ty. Powstały luz spowodować może wysunięcie się dziecka z pasów, a wtedy uderzy ono w fotel, deskę rozdzielczą czy nawet wypadnie przez szybę z samochodu.

Jeśli jest zimno, można sobie poradzić na przykład zdejmując dziecku kurtkę, zapinając pasy, a następnie zakładając kurtkę "tyłem do przodu". Można również użyć koca. Kiedy wnętrza auta się nagrzeje, kurtkę czy koc można zdjąć. Natomiast na krótkich dystansach, o ile na zewnątrz nie panuje 20-stopniowy mróz, wystarczy założenie dziecku czapki i rękawiczek.

Nie można też przegrzewać dziecka. Jeśli jedziemy w długą podróż, kurtkę trzeba zdjąć, przykrywając nią dziecko. Po nagrzaniu się auta we wnętrzu panuje temperatura podobna do tej w mieszkaniu. A przecież po mieszkaniu dziecko nie biega w czapce i zimowej kurtce, prawda?

Podsumowanie

Każdy rodzic kocha swoje dzieci i chce dla nich jak najlepiej. Trzeba jednak pamiętać, że nawet najdroższy, najbardziej zaawansowany technologicznie fotelik nie uratuje życia, jeśli nie zostaną zapięte pasy lub zapięte będą niewłaściwie - albo na ramionach, albo na grubej zimowej kurtce - oba przypadki ilustruje zresztą zdjęcie tytułowe.

Zgubne bywa przeświadczenie wielu z nas, że "przecież jadę tylko do przedszkola, kilka ulic dalej". Wypadki nie zdarzają się wyłącznie na długich trasach. Wpaść w poślizg można również na drodze osiedlowej. Tam też może wjechać w nasze auto pijany kierowca lub inny samochód, który właśnie wpadł w poślizg...

 

 

Artykuł powstał przy współpracy z https://imoto.zone

 

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar