2016-11-18

RECENZJE REDAKCJI

Nawilżający Peeling pod prysznic Le Petit Marseillais Masło Shea, Olejek Arganowy, Brązowy Cukier

Od kiedy na blogach pojawiły się recenzje kosmetyków marki Le Petit Marseillais miałam na nie wielką chrapkę, aczkolwiek nie będę ukrywać, że szkoda mi było płacić około 10 zł za nie do końca sprawdzony żel do ciała, czy peeling jak mamy inne dostępne zamienniki na sklepowych półkach. Jednak, gdy w swojej paczce od portalu udziewczyn.pl znalałam aż dwa produkty tej marki byłam bardzo zachwycona do pewnego momentu ...

 
Z początku wielce się ucieszyłam z peelingu do ciała, bo ostatnio robiłam tylko kawowy, który strasznie brudzi wannę, a zatem potem trzeba ją nieźle szorować...
 
Peeling znajdziemy w zwyczajnej przezroczystszej tubce, gdzie widać pomarańczowy peeling, który od razu skojarzył mi się z jakimiś cytrusami, których niestety nie wyczułam:(. 
Niestety nigdzie nie zauważyłam małej notki w języku polskim, a zatem cóż stosowałam go w ciemno ha ha, ale przecież wiemy jak stosować peeling do ciała, prawda? 
 
 
 
 
Plastik z butelki jest w miarę giętki, nie utrudnia to wydobywanie peelingu z tubki. Niestety do końca sam peeling nam nie wyjdzie, a zatem dla wytrwałych polecam butelkę przeciąć na pół, jeżeli przeszkadza wam wyrzucanie resztek kosmetyku znajdującego się na dnie. 
 
Tubkę otwieramy poprzez koreczek na klik i pewnego dnia stała się rzecz straszna! Bolec z korka pozostał w dziurce, a zatem nie mogłam zawartości butelki wyciągnąć na powierzchnię przez co musiałam całkowicie korek odkręcić. 
 
Konsystencja peelingu jest dość średnia. Dlaczego? Mamy żelową pomarańczowa konsystencję, która wzbogacona jest o brązowy cukier, który średnio złuszcza naskórek. Napiszę tak: po moim domowym peelingu aktualnie ciężko mi znaleźć inny lepszy, który tak świetnie złuszczy naskórek, a zatem jestem skłonna nawilżającemu Peelingu pod prysznic Le Petit Marseillais Masło Shea, Olejek Arganowy, Brązowy Cukier to w jakiś sposób wybaczyć. Aczkolwiek ten peeling jest naprawdę bardzo delikatny, a zatem bardzo sucha skóra będzie zadowolona bo delikatnie złuszczy naskórek, a przy okazji wygładzi naszą skórę przez co jest ona gładka i miękka w dotyku przez jakiś czas, aczkolwiek nie jest to efekt WOW! Zatem osoby lubiące mocne zdzieraki będą bardzo rozczarowane ...
 
 
Osoby z wrażliwą skórą i bardzo suchą będą raczej zadowolone, jednakże w tym momencie powstaje jedno małe ale...
 
Jak dla mnie ten peeling śmierdzi ... nie czuję nim w nic ładnie pachnącego:P. A zapowiadało się, że przy maśle shea, olejku arganowym będzie pachniał bardzo ładnie, a tu taka niespodzianka...
 
Podsumowując: przetestowałam, sprawdziłam, ale miałam dużo większe oczekiwania!
 
Pisała:
Magdalena Błażejewska
 
http://magicwordcherry.blogspot.com/
 

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar