2016-11-01

RECENZJE REDAKCJI

IDEAL BEAUTY SORAYA Bogaty krem - esencja do cery suchej na dzień

Już nawet nie pamiętam kiedy robiłam jakiś wpis dotyczący kremu do twarzy, a przecież ich kilka używam, czasami nawet kilku w ciągu tygodnia:). Jak dobrze o tym wiecie lub jeszcze nie, ja wprost nie cierpię zapachu róży, a zatem kosmetyków z tym dodatkiem unikam jak tylko się da! Jednakże w paczce od udziewczyn.pl właśnie znalazłam krem-esencję do suchej skóry twarzy z róży ... na początku byłam zawiedziona i trochę zła, a po pierwszej aplikacji momentalnie mi przeszło:)! Chyba po tym kremie polubię róże w kosmetykach, a z pewnością w tym wydaniu. 

Krem znajdziemy w standardowym szklanym, okrągłym i przeźroczystym słoiczku, w którym znajdziemy 50 ml kremu do twarzy na dzień. Słoiczek jest przeźroczysty, aczkolwiek swoje delikatne i różowe zabarwienie posiada przez krem, który taki właśnie kolor posiada; prześliczny i delikatny róż księżniczki:* Krem otwieramy za pomocą białego wieczka poprzez odkręcanie. Krem jeszcze przed otwarciem zabezpieczony jest sreberkiem. 
 
Muszę przyznać, że opakowanie kremu jak i jego delikatny kolor bardzo przypadły mi do gustu, bo są bardzo dziewczęce, a zatem idealne dla nas i dla naszej kobiecej i delikatnej strony. 
 
Nasz słoiczek również znajdziemy w kartonowym opakowaniu, gdzie to producent zadbał o to, aby wszelakie informacje dotyczące kremu były wydrukowane w języku polskim, a zatem swobodnie i bez problemu dowiemy się z jakim kremem mamy do czynienia. Karton również ma delikatny różowy odcień. 
 
 
 
 
Krem ma naprawdę delikatną konsystencję, a zatem nadaje się idealnie rano pod makijaż. Krem dość szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Chociaż mam cerę mieszaną, a krem jest przeznaczony do cery suchej sprawdził się on u mnie bardzo dobrze tym bardziej, że wraz z przyjściem jesieni w obieg ruszyły kwasy, a zatem miałam miejscami dość przesuszoną skórę twarzy. Dodatkowo jak wiecie ostatnio stosuję mineralny podkład do twarzy i wiecie co?! Krem-esencja Soraya idealnie sprawdza się jako baza pod podkład mineralny:*.
 
Jak dla mnie jest to idealny duet na codzienne poranki i Wam go polecam hi hi.
 
Delikatna, kremowa i różowa konsystencja, która otula naszą buźkę nie obciążając jej przy tym i nie zatykając, a to jedna z ważniejszych rzeczy, prawda:P?? Gdyż gości specjalnych na twarzy nie chcemy mieć. Zapach kremu również jest bardzo delikatny tzn. nie czuć mocnej i mdłej róży, jak w tanich mydłach różanych tylko właśnie delikatną esencję z róży, gdzie nawet osoba taka jak ja, która wprost nie cierpi owych zapachowych róż, była wstanie polubić zapach tego kremu. 
 
 
Świetna konsystencja, delikatny zapach, ach ... czego jeszcze chcieć?? A no dobrego działania. 
 
 
Krem bardzo ładnie nawilża skórę twarzy oraz rozświetla ją  przez co skóra jest dobrze nawilżona, wygładzona i rozświetlona i pełna zdrowia. Jak dla mnie taki krem to świetna odmiana bo od naprawdę długiego czasu stosuję tylko kremy przeznaczone do skóry/cery trądzikowej, a tu taka mała różana odmiana, która mi nie zaszkodziła, a wręcz pomogła. Myślę, że krem spokojnie mogą stosować młode dziewczęta, które jeszcze nie do końca zawsze pamiętają o pielęgnacji cery jak i Panie starsze (znające swoje zapotrzebowania), które nie narzekają na stan swojej cery:). Jak to będzie ze skórą bardzo suchą?? Cóż, nie wiem chociaż u mnie działanie było świetne, a skórę na czole mam bardzo często suchą.
 
Pisała:
Magdalena Błażejewska
http://magicwordcherry.blogspot.com/

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar