2016-10-21

RECENZJE REDAKCJI

DEPIGMENTACJA & ROZŚWIETLANIE - 3 fazowa Maseczka Salon Esthetic EVELINE

Maseczki oczyszczające, depigmentacyjne oraz łagodzące są u mnie bardzo mile widziane:)! Dlaczego? Ponieważ mam cerą mieszaną, ale i wrażliwą. Zatem, gdy dostałam taką potrójną maseczkę od portalu udziewczyn.pl byłam zachwycona jak i trochę pełna obaw, bo wiecie co sądzę o maskach eveline, ale że ostatnio się u mnie jedna sprawdziła to miałam nadzieję, że i ta sobie poradzi. Poszło nam nieźle, ale i nie najlepiej. 

 

W dużej prostokątnej saszetce znajdziemy dwie maseczki oraz serum do twarzy, które stosujemy odpowiednio po kolei.  Opakowaniowe maseczki trzeba przyznać, że jest wyjątkowe bo przykuwa uwagę, a opis znajdujący się na saszetce jest bardzo bogaty i obszerny. Maseczki są kremowe, a serum wodniste. Zapachy? Jakoś uleciały z mej pamięci. 
 
 
 
 
Na oczyszczoną skórę twarzy nakładamy pierwszą z masek, a dokładnie tą oczyszczająco - rozświetlającą i tutaj zaraz po nałożeniu po chwili zaczęła szczypać mnie skóra twarzy ... Na szczęście maskę trzymałam tylko 10 minut. Dlaczego maska spowodowała u mnie szczypanie? Wszystkie maski rozświetlające cerę się u mnie nie do końca sprawdzają coś musi być w ich składzie co mnie strasznie podrażnia, a zatem po zmyciu maski z pewnością miałam ładnie oczyszczoną cerę, ale i trochę podrażnioną. Nie można zapomnieć o tym, że cera miała ładnie zrównany koloryt. 
 
Następnie dajemy serum, które w kontakcie z moją buźką spowodowało pieczenie, ale nic w tym dziwnego jeśli moja cera  została podrażniona już dużo wcześniej .... Na me szczęście pieczenie dość szybko przeszło. I jeśli mam być szczera to nic po tym serum nie zauważyłam, ale jak zapewnia producent ma ono dużo witamin:).
 
 
 
 
Krok trzeci - na tak przygotowaną skórę nakładamy maskę do twarzy, którą pozostawiamy na całą noc i tutaj maseczka złagodziła me podrażnienia i zaczerwienienia! Spowodowane z wcześniejszymi zabiegami ;D 
 
Podsumowując:  3 fazowa Maseczka Salon Esthetic nie do końca się u mnie sprawdziła na 100 % aczkolwiek skłamałabym, gdybym napisała, że żadnych efektów po jej zastosowaniu nie było. Bo jednak oczyszczona, wygładzona i zrównana kolorystycznie cera była, a następnie zaczerwienienia i podrażnienia zeszły. 
 
Ja jednak wiem, że do niej już więcej nie powrócę. 
 
Czy Wam polecam? Pewnie wy już same dobrze wiecie co wam służy, a co nie ...
 
Pisała:
Magdalena Błażejewska
http://magicwordcherry.blogspot.com/
 

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar