2016-10-19

RECENZJE REDAKCJI

EVELINE COSMETICS - maseczka z kwasem HYALURON nowej generacji

 Muszę przyznać, że październik to mój miesiąc maseczek do twarzy:)! Nie ma tygodnia, abym jakiejś na twarzy nie miała, a czasem zdarzy się, że na nawet na swojej twarzy miałam dwie maseczki w ciągu dnia:).

 
Jak wiecie kilkanaście dni temu dostałam super wypasioną paczkę od portalu udziewczyn.pl, w której znalazłam wiele interesujących dla mnie kosmetyków jak i takie, które trochę mnie przeraziły hi hi ... właśnie tymi przerażającymi kosmetykami są maseczki do twarzy eveline bo niestety, ale ja zawsze po nich mam podrażnioną skórę! Przez co ja osobiście  ich masek do twarzy nie kupuję ...Zatem, gdy dostałam maseczkę z wygładzającym peelingiem enzymatycznym miałam lekkie obawy przed jej nałożeniem, ale czego się nie robi dla dobra społeczeństwa ....ha ha Na moje szczęście maseczka okazała się być tą delikatną, a zatem producent pisząc, że maska również nadaje się do cery wrażliwej nie kłamał. 
 
 
Maseczkę do twarzy znajdziemy w niebieskiej saszetce, która podzielona jest na dwa piętra ponieważ w jednej części znajdziemy peeling, a w drugiej maseczkę z kwasem hialuronowym. Jeśli chodzi o szereg informacji na saszetce dotyczącej maski jest on bardzo rozwinięty, a zatem z małej saszetki dowiemy się wszystkiego czego chcemy na temat naszego kosmetyku, a w tym przypadku maski do twarzy. 
 
 
 
Maseczka ma być maseczką, która ujędrnia i działa przeciwzmarszczkowo, jeśli macie zmarszczki z powodu suchej skóry na pewno będziecie zadowolone z efektów. 
 
Zarówno peeling enzymatyczny, jak i sama maska są białego koloru, a ich konsystencja jest bardzo kremowa. Wieczorem po dokładnym oczyszczeniu skóry twarzy na lekko wilgotną skórę nałożyłam kremowy peeling enzymatyczny i pozostawiłam na około 2 minuty po czym kolistymi ruchami zaczęłam go rozprowadzać po twarzy, aby po chwili zmyć. Powiem wam, że ten saszetkowy peeling to był jeden z lepszych moich peelingów jaki w życiu miałam bo już podczas spłukiwania go z twarzy czułam jak moja skóra jest gładka, miękka oraz że ma wyrównaną powierzchnię. 
 
Na tak gładką i oczyszczoną skórę nałożyłam maseczkę do twarzy, którą zostawiamy na całą noc, a zatem nie potrzebujemy już żadnego kremu. Na moje szczęście zaraz po nałożeniu żadnego efektu szczypania nie było. 
 
Rano obudziłam się z młodszą skórą ha ha:)! 
 
Z pewnością moja cera była świetnie nawilżona i odżywiona, a zmarszczki, które powstały z powodu delikatnego przesuszenia skóry (stosuje kwasy) zostały od razu zniwelowane. 
Rano mogłam cieszyć się  gładką i napiętą skórą, która promieniowała swym naturalnym pięknem. 
 
Podsumowując: fanką maseczek do twarzy od eveline nie jestem, aczkolwiek ta maseczka przyjęła się dobrze na moje skórze, a zatem na pewno jeszcze nie raz po nią sięgnę. 
 
Zapraszam na portal udziewczyn.pl, gdzie znajdziecie wiele jesiennych konkursów;)!
 
Pisała:
Magdalena Błażejewska
http://magicwordcherry.blogspot.com/
 

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar