Konkursy/

2013-12-20

Wyniki

Test Nawilżająco - ochronny krem do twarzy i ciała Venus

Nawilżająco - ochronny krem do twarzy i ciała Venus - recenzja.










Zima to zdecydowanie moja ulubiona pora roku. Uwielbiam każdy jej element, łącznie z mrozem, zawieruchami i sypiącym w oczy śniegiem.

Jednak aby przetrwać trudne warunki nie wystarczy tylko ubranie na cebulkę i łykanie witaminy C. Nie można zapominać o naszej skórze, która w tym okresie szczególnie potrzebuje nawilżenia i regeneracji.

Jednym z moich wybawców w tym sezonie okazał się nawilżająco-ochronny krem do twarzy i ciała Venus.

W jego składzie znalazły się proteiny mleczne i witamina E i olej winogronowy. Dodatkowo posiada filtr UV i jest przeznaczony do każdego rodzaju skóry.

Oto podsumowanie moich testów:


+ tak, jak obiecuje producent krem nie tylko nawilża - poradził sobie z moją spierzchniętą skórą na dłoniach, ale także ochrania - po regularnym stosowaniu go przed wyjściem z domu i po powrocie z zimna, całkowicie przestałam zauważać jakiekolwiek oznaki zniszczonej skóry.
+ ma delikatny, przyjemny zapach, który z pewnością przypadnie wszystkim do gustu.
+ duża pojemność 250 ml sprawia, że produkt będzie służył nam długo, zarówno jeśli używamy go tylko my, jak i wtedy, gdy dzielimy się z rodziną, znajomymi. W ogóle to nazwałabym go kremem ,,rodzinnym" bo sprawdzi się u młodszych i starszych.
+ wydajny, ponieważ już mała ilość wystarcza by odpowiednio nawilżyć skórę
+ delikatny, nie wywołuje podrażnień - różnie to bywa z tego typu kosmetykami, czasami potrafią bardziej zaszkodzić niż pomóc, w tym przypadku obyło się bez niemiłych niespodzianek.
+ konsystencja bardzo mi odpowiada, ponieważ jest raczej gęsta, nic się nie wylewa, nie brudzi.
+ wielozadaniowy, bo nadaje się do pielęgnacji całego ciała i twarzy, co bardzo ułatwia sprawę.
+ w cenę wprost trudno uwierzyć, bo za pogromcę zimowych bolączek naszej skóry nie przyjdzie nam zapłacić więcej niż 5 zł. A inwestycja zaprocentuje!


- jedyne do czego mogłabym się przyczepić to opakowanie, które raczej nie nadaje się do torebki - trochę z powodu swojej wagi, a po drugie nie jest zbyt wygodne do stosowania w trudnych warunkach.

Ale dla mnie to żadna przeszkoda. Krem umieściłam w honorowym miejscu mojej łazienki i każdy wie, gdzie udać się po ochronę i regenerację - pierwszą pomoc dla zniszczonej skóry.

Zdecydowanie polecam.


Tekst i zdjęcia:
Sylwia Rycyk

 
 

Komentarze (1)

sylvana (2013-12-20 22:19:39)
Dziękuję...
skorzystam z opini na pewno :)
Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar