Strona

2012-10-17

Forma

Męska grypa to nie mit

Tagi: choroba
Mężczyźni twierdzą, że „Męska grypa” nie istnieje, zaś kobiety z uśmiechem na ustach odpowiadają, że doskonale wiedzą o czym mowa. Właśnie rozpoczął się sezon jesienno–zimowy, a wraz z jego nadejściem każdego roku mierzymy się z rosnącą falą zachorowań na przeziębienie i grypę, także w wydaniu mężczyzn. Dlatego warto dokładniej przyjrzeć się męskiemu chorowaniu.







Utarło się przekonanie, że mężczyzna nie dba o swoje zdrowie a wizytę u lekarza traktuje jako ostateczność. Zazwyczaj przeraża go widok krwi, zaś stan podgorączkowy i ból sprawiają, że zachowuje się jak wymagające małe dziecko. Panowie często bagatelizują chorobę, czasami ją ukrywają, zdarza się, że jest to dla nich krępujący temat w miejscu pracy. Nie mówią o złym samopoczuciu, ponieważ spodziewają się negatywnych konsekwencji. Boją się utratywizerunku nieugiętego mężczyzny.

Sytuacja zdecydowanie inaczej wygląda w domowym zaciszu, gdzie potrafią stan podgorączkowy, chrypkę i kaszel znacząco wyolbrzymić. Wtedy zachowują się jakby umierali. Owinięci w niezliczoną ilość koców zajmują całą kanapę, wydają rozkazy lub wypowiadają niekończące się prośby o pomoc. Czasami jedynym antidotum na dręczące mężczyznę dolegliwości jest rosołek mamusi. Wtedy partnerka musi mieć się na baczności. Powyżej opisane objawy wskazują bowiem na „Męską grypę”, która jest podstępna i nie oszczędza kobiet, wymagając od nich przede wszystkim wiele cierpliwości. Są jednak na nią pewne metody. Pierwszy krok w walce z „Męską grypą”, to szczegółowe rozpoznanie przeciwnika.

Do głównych objawów grypy należą: gorączka, katar, kaszel, bóle głowy i gardła. Co ciekawe, w wydaniu męskim dolegliwości grypowe zdają się być zdecydowanie bardziej dokuczliwe. Na pewno niejedna kobieta, dręczona grypowymi dolegliwościami partnera, nieraz podejrzewała, że ten może delikatnie konfabulować. Tymczasem męskie chorowanie wydaje się mieć naukowe wyjaśnienie.

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar