Konkursy/

2012-02-13

RECENZJE REDAKCJI

Test produktów CARMEX

CO TESTUJEMY ???

CARMEX kultowy już balsam do ust, używany przez wizażystki, gwiazdy i ludzi na całym świecie. Do jego zwolenników należą nie tylko kobiety, ale również mężczyźni.
Rozpisują się o nim portale, blogi, czasopisma urodowe, my również chcieliśmy sprawdzić jego działanie i podzielić się naszą recenzją.
Przetestowałyśmy 2 różne produkty, natomiast test trzeciego produktu możecie zobaczyć na BLOGU UDZIEWCZYN.PL
www.blog.udziewczyn.pl
 
Produkty Carmex otrzymaliśmy od firmy
Bachleda Grupa Inwestycyjna Sp. Z o.o. Sp.K.
Krupówki 29
34-500 Zakopane Polska
Dystrybutora Carmex w Polsce.




Carmex to znana i ceniona międzynarodowa marka, która dba o usta od 1937 roku.
Troszkę informacji z historii firmy:
„ Alfred Woelbing, który cierpiał z powodu suchych i popękanych ust, wynalazł balsam do ust Carmex® na początku lat 30-tych dwudziestego wieku w USA. Alfred wlewał ręcznie swoją specjalną miksturę do małych szklanych słoiczków, które sprzedawał aptekarzom, dowożąc je osobiście samochodem. Od tego czasu balsam Carmex stał się znaną i cenioną międzynarodową marką. Na całym świecie co minutę sprzedaje się ponad 130 balsamów Carmex. Rodzina Woelbing nadal prowadzi firmę.”
Źródło:www.mycarmex.pl

Dostępne produkty Carmex
Balsam do ust Carmex® jest dostępny w słoiczku, sztyfcie i tubce.
Dostępne są również wersje smakowe w tubce: wiśnia i truskawka
oraz ultranawilżający balsam
Moisture Plus Clear (satynowy połysk) oraz Moisture Plus Pink (delikatnie różowy kolor)
 
www.mycarmex.pl




Agnieszka Drążkiewicz.  Testowałam balsam Carmex w sztyfcie.


 

Agnieszka Chabło. Testowałam balsam Carmex w tubce o smaku truskawkowym.


 
OPAKOWANIE
A.D.
Produkt jak widać na powyższym zdjęciu znajduje się w plastiku zamocowanym na kartoniku, aby wyciągnąć tubkę należy rozerwać kartonik. Tubka jest z tworzywa sztucznego, twarda ze specjalnym paseczkiem, który gwarantuje, że produkt nie był wcześniej otwierany. By korzystać z produktu standardowo używamy pokrętełka na dole tubki, przy tym słychać charakterystyczne klikanie. Opakowanie jest malutkie, więc dla niektórych będzie bardzo poręczne, inne kobiety natomiast będą się borykały ze znalezieniem tego maleństwa w wielkie torebce, dla mnie jednak rozmiar bardzo fajny.

A.CH.
Produkt jak widać na powyższym zdjęciu znajduje się w plastiku zamocowanym na kartoniku, aby wyciągnąć tubkę należy rozerwać kartonik. Tubka jest z tworzywa sztucznego miękka, co ułatwia wyciskanie produktu, zakręcana na górze.
Wspomnę tutaj jeszcze, że należę do tych osób, które wykorzystują produkt do maksimum :) ekonomicznie i do cna;) więc ta tubka podoba mi się pod tym względem, że mogę wycisnąć cały produkt, a już na samym końcu, jeszcze rozciąć tubkę i wygrzebać to, co zostało.
Opakowanie jest niezwykle poręczne, można je nosić zarówno w torebce, jak i kieszeni.
Jeśli mogłabym dodać jakąś sugestię dla producenta, to fajnie by było, aby to opakowanie miało doczepianą smycz (jak błyszczyki), dzięki czemu moglibyśmy produkt mieć przy sobie w wielu sytuacjach, w których nie mamy przy sobie torebki, np. na stoku narciarskim zimą, czy też latem na basenie.

PRODUKT
A.D.
Konsystencja żelowa, zbita w sztyft. Po odkręceniu delikatny zapach mentolowy, który jest raczej przyjemny.

A.CH.
Konsystencja żelowa, dość gęsta, łatwo ją wycisnąć z tubki. Od razu po odkręceniu czujemy cudowny truskawkowy zapach, który jest bardzo intensywny i wspaniale się unosi w pomieszczeniu. Skład produktu między innymi: kamfora (łagodząca pieczenie, dająca uczucie chłodzenia), kwas salicylowy (pomagający delikatnie złuszczać martwy naskórek, dzięki czemu usta są jak po peelingu), wazelina(nawilża i zapobiega utracie wody, tworząc warstwę ochronną) lanolina(zapobiega szorstkości, zmiękcza), masło kakaowe(ochrania przed czynnikami zewnętrznymi), masło shea (działanie przeciwzapalne) mentol(działa znieczulająco)…sprawiają, że produkt łączy cechy zarówno kosmetyku jak i maści ochronnej.
Wiele cech produktu z powodzeniem może spełniać rolę leczniczą, np. przy zmaganiu się z wirusem opryszczki, pękaniem skóry, pieczeniem…


ZASTOSOWANIE
A.D.
Po zdjęciu nakrętki, używamy pokrętełka na dole sztyftu w celu dotarcia do kosmetyku. Nakładamy na usta tyle produktu ile chcemy, według producenta tak często jak to koniecznie.


A.CH.
Po odkręceniu czerwonej nakrętki, wyciskam odpowiednią ilość produktu i smaruję nim usta, od razu czuć przyjemne chłodzenie warg i mentolowy smak, choć zapewne większość z nas spodziewałaby się truskawkowego, to taki jest tylko zapach:) Jak zaleca producent należy go nakładać obficie tak często, jak jest to konieczne. Można stosować zarówno pod jak i na pomadkę do ust.

EFEKT

A.D.
Po nałożeniu kosmetyku od razu czujemy chłód i specyficzne mrowienie. Szczerze przyznam, że moje pierwsze wrażenie nie było zbyt dobre, gdyż kosmetyk nałożyłam na spierzchnięte usta i od razu poczułam szczypanie, które po chwili mija. Mrowienie pojawia się po każdym nałożeniu, nawet jeżeli nakładamy kosmetyk na usta w świetnej formie. Czy jest to przyjemne? Kwestia jest dyskusyjna, jednym się będzie podobało, innym nie... dla mnie osobiście średnio przyjemne uczucie. Jednak to jedynie malutki mankament, gdyż działanie kosmetyku jest idealne. Już po jednej aplikacji jest widoczny efekt, usta stają się nawilżone, odżywione, a po kilku znika spierzchnięcie ust. Zapach przyjemny.  

A.CH.
Zaraz po nałożeniu balsamu czujemy chłodzenie ust, jest to wielka ulga na spierzchnięte usta, które po aplikacji balsamu są mięciutkie i mają ładny połysk, który jednak po pewnym czasie znika, tak jakby nasze usta wpijały produkt.
Od razu też uzyskujemy efekt wygładzenia ust, zmiękczenia ich i głębokiego nawilżenia.
Warto również zaznaczyć, że po nałożeniu balsamu na usta, do naszego noska dociera również zapach kamfory, która rewelacyjnie odtyka zatkany w moim przypadku w skutek kataru nos, oczyszczając nasze drogi oddechowe, co jest pomocne przy oddychaniu.
Ten efekt również bardzo mnie zachwycił:) 

TRWAŁOŚĆ

A.D.
Balsam dobrze utrzymuje się na ustach, jednak nakładając kosmetyk nie powinniśmy raczej nikogo całować, by efekt był taki, jakiego oczekujemy. Carmex w sztyfcie pielęgnuje usta, ładnie się wchłania i zostawia od razu widoczne efekty. W ciągu bardzo krótkiego czasu, zaledwie po kilku użyciach znikają wszelkie problemy, suchość, szorstkość i ból, więc kosmetyk nadaje się idealnie na tak wielkie mrozy, z jakimi mieliśmy ostatnio styczność.  

A.CH.
Balsam utrzymuje się na ustach dość ładnie, o ile ich nie oblizujemy. Jednak po pewnym czasie zauważyłam wsiąkanie balsamu w usta, co jednak może tylko świadczyć o tym, że balsam dba o nasze usta wnikając w nie, choć go już nie widzimy na powierzchni, to wyraźnie czujemy ich miękkość, gładkość,  gdyż większość szminek ochronnych, czy balsamów, pozostaje na powierzchni ust i łatwo się ścierają, nie zapewniając ochrony. Tu miałam wrażenie jakby ta ochrona ust była cały czas, choć niewidoczna fizycznie w postaci połysku. W tej chwili dużo czasu spędzam w ogrzewanych pomieszczeniach i na mrozie, co powodowało, że usta mnie piekły, szybko się wysuszały, robiły się szorstkie, a balsam Carmex pomaga mi w łagodzeniu tych objawów. Mam też skłonności do występowania opryszczki, ale na szczęście od jakiegoś czasu mi nie wyskakuje, więc nie miałam okazji sprawdzić, jak się sprawdza balsam w takiej sytuacji, gdy już nam coś wyskoczy. Jednak sprawdziłam go na ostatnio występujących ostrych mrozach, w przegrzanych pomieszczeniach, z suchym powietrzem i spełnił moje oczekiwania. Poradził sobie też znakomicie z popękaną skórą w kącikach ust, łagodząc ból i przyczyniając się do zagojenia.
 

CENA

A.D.
Pojemność 4,25 g.
Cena ok. 10 zł.

A.CH.
Produkt jest ogólnie dostępny w drogeriach, sklepach kosmetycznych oraz internetowych i jego ceny są naprawdę różne od ok. 6zł do 10 zł.
Pojemność tubki 10g.


POLECAM/ODRADZAM/ZASTANAWIAM SIĘ

A.D.
Zdecydowanie polecam. Jeżeli spierzchnięte usta to częsta przypadłość, z produktem Carmex szybko się pozbędziemy wszelkich problemów. Camrex przyjemnie pachnie, doskonale nawilża, idealnie pielęgnuje i nadaje ustom ładny, delikatny połysk. Opakowanie jest malutkie, więc zmieści się do każdej torebki i kieszeni spodni. Carmex wypadł znacznie lepiej niż większość zwykłych pomadek pielęgnacyjnych.
Polecam!

A.CH.
Polecam. Dobrze mieć ten produkt w swojej kosmetyczce i stosować w przypadkach konieczności. Uważam, że kto jeszcze nie miał okazji do wypróbowania tego produktu, to warto się na niego skusić, gdyż nie tylko pielęgnuje nasze usta, pomaga je chronić w różnych warunkach atmosferycznych czy też w mrozy, czy też w upały. Jest wydajny i starczy nam na długo. Carmex to coś więcej niż balsam do ust, moim zdaniem błędem jest porównywanie go do tradycyjnych szminek ochronnych, gdyż Carmex to nie tylko kosmetyk i nie należy go tak traktować, ale również lekarstwo, jak maść z apteki, która może pomóc w wielu sytuacjach.
Z ogromną chęcią go zakupię, bo jestem bardzo ciekawa również innych produktów Carmex.



 
Źródło: portal udziewczyn.pl


 

Komentarze (18)

sss (2014-01-02 18:16:52)
Carmex
Przetestowałam wiele balsamów do ust, te z nivei, lovely, ziaji, uroda, avon,  został mi tylko carmex z takich w rozsądnej cenie. Który najbardziej polecacie w tubce, czy w sztyfcie? truskawkowy wiśniowy czy zwykły?
kikadata (2013-06-25 15:34:02)
a gdzie data waznosci
 bar.....dzo dlugo stosuje ten balsam i jestem bardzo zadowolona ale jest pewne ale tzn  jak odczytac date produkcji? Jesli ktos to potrafi prosze napisac .
patrycja (2012-10-17 16:55:34)
,
byłam przedwczoraj w rossmanie i nie zwrocilam na to uwagi, zla jestem na sibei ale moze uda mi sie jutro jeszce mam nadzieje ze beda jeszcze
Redakcja (2012-10-17 14:14:57)
UWAGA!!!
Dziewczyny, które lubią Carmex w tubkach, warto się udać do Rossmana, w którym aktualnie jest promocja i można zakupić tubkę już za 6,99 zł super co?
Martuś (2012-09-28 14:17:06)
wiśniowa tubka górą!
aśka (2012-09-21 15:28:54)
dla mnie to słoiczek jest najlepszy!
Anka (2012-09-17 12:57:37)
wolę
w sztyfcie
ewa80 (2012-07-18 14:00:30)
nowy Carmex
na lato w sam raz miętowy orzeźwia i chłodzi miała już któraś z was?
NekropolisQueen (2012-03-07 17:34:33)
?
Czarnula a jaki Carmex używałaś i co się stało?
Czarnula (2012-03-01 14:46:08)
:(
u mnie niestety sie nie sprawdził.  
Strona komentarzy 1 z 2
Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar